W podróż z małym dzieckiem – 6 sposobów na efektywne pakowanie

Wakacje w pełni, część z was jest już po urlopie, część w trakcie a część dopiero planuje tegoroczny wyjazd. W zależności od miejsca destynacji część z nas będzie podróżować samochodem, część samolotem. Niby nic wielkiego, przecież nie raz już jechaliśmy na wakacje, jednak wyprawa z małym dzieckiem może okazać się nie lada wyzwaniem. Po pierwsze stres, po drugie ogrom rzeczy, które musimy ze sobą zabrać, mogą stać się nieco przytłaczające.

Czy potrzebna mi ciężarówka?

Wybierając się na wakacje po raz pierwszy z małym dzieckiem, często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co może być potrzebne, a co nie. Pakując się okazuje się, że rzeczy, które powinniśmy zabrać jest tyle, że przydałaby nam się ciężarówka. Natomiast na miejscu okazuje się, że zapomnieliśmy o tych najważniejszych i najpotrzebniejszych.

O tym, co zabrać na wakacje artykułów w Internecie jest wiele. Można na przykład przeczytać o tym TU, TU i TU. Natomiast ja postanowiłam skupić się na tym, JAK to wszystko zapakować!

Każdy transport rządzi się swoimi prawami. Do samolotu zabierzemy to, na co pozwalają linie lotnicze. Do samochodu to, co nam się zmieści do bagażnika. Jeśli chodzi o transport samochodowy to jest wiele ułatwień – na przykład bagażnik dachowy albo przyczepka, jednak jest to dodatkowy wydatek kilkuset a nawet tysięcy złotych. Jeśli podróżujemy często, może warto zainwestować w samochodowe akcesoria, jednak z dzieckiem pochłaniającym i tak sporą część naszego domowego budżetu, może to być wydatek ponad nasze możliwości.

Specjaliści od bezpieczeństwa zalecają też, aby w czasie podróży w kabinie samochodowej było jak najmniej ruchomych przedmiotów, ponieważ w czasie zderzenia mogą stać się one śmiertelnie niebezpieczne. Tym samym miejsce, gdzie możemy spakować nasz dobytek drastycznie się kurczy – pozostaje jedynie bagażnik.

Jak się spakować i nie zwariować?

Jest kilka sposobów na „upchnięcie” wszystkiego, co jest nam potrzebne w mały bagażnik.

1. Zrezygnuj z walizki na rzecz kilku mniejszych, miękkich toreb – zawsze łatwiej jest upchnąć mniejsze torby w zakamarki bagażnika czy też do gondoli wózka albo wózkowego koszyka.

2. Worki próżniowe do materaca i pościeli – jeśli zmuszeni jesteście do zabrania ze sobą turystycznego łóżeczka dla dziecka, idealnym rozwiązaniem jest wykorzystanie worów próżniowych, które, po wyciągnięciu powietrza znacznie zmniejszą objętość materacyka i pościeli. Worki próżniowe są też idealne do zmniejszenia objętości ubrań, jednak po wyciągnięciu ubranka są zmięte i wymagają prasowania, tak więc nie zawsze jest to dobre rozwiązanie.

3. Dmuchana wanienka, jest to idealne rozwiązanie dla podróżujących z noworodkiem. Składa się do małych rozmiarów, więc nie zajmuje zbyt wiele miejsca. Dla starszych dzieci idealnie sprawdzi się jako basenik na plaży.

4. Weźmy jedynie najpotrzebniejsze zabawki – te, bez których dziecko nie może zasnąć i których brak byłby prawdziwą katastrofą. Na wakacjach podstawowe zabawki, jak wiaderko i łopatka do piasku, zawsze można kupić za niewielkie pieniądze. Zawsze to nowa zabawka, więc powinna zając malucha na nieco dłużej niż te znane, a i nie będzie nam żal, w razie jak się nie zmieści w drodze powrotnej, zostawić dla innych dzieci.

5. Kosmetyki w małych, podróżnych opakowaniach – małe odpowiedniki kosmetyków można kupić w większości drogerii. Alternatywnym rozwiązaniem jest zakup małych opakowań na 50-100ml. Nikt mi nie wmówi, że na tygodniowy wyjazd potrzeba nam 500ml płynu do kąpieli, a z reguły kosmetyki i ich duże opakowania zajmują znaczącą ilość miejsca.

6. Detergenty w kostkach lub w małych opakowaniach – podróżując z dzieckiem musimy się liczyć z tym, że czekać nas będzie niejedno pranie bądź przepierka małych ciuszków. Zamiast brać ogromne opakowanie proszku i płynu zaopatrzyć warto się w jednorazowe próbki lub kostki. Zajmą zdecydowanie mniej miejsca a my przygotowani będziemy na każdą ewentualność.

Wychodzę też z założenia, że jeśli nie jedziemy do głuszy, część rzeczy będzie można kupić na miejscu. Z reguły przed wyjazdem staram się sprawdzić czy tam, gdzie jedziemy znajdują się w okolicy sklepy z zaopatrzeniem, jakie mnie interesuje. To też znacznie ogranicza ilość na przykład jedzenia, jakie trzeba ze sobą zabrać.

Pamiętajcie też, aby nie zapomnieć o podstawowych lekarstwach. Te z reguły jak już są potrzebne to na JUŻ i nie warto tracić czasu na szukanie ich w nowym miejscu.

Miłej podróży!

E.

Show Comments
  • […] Pakowanie natomiast to koszmar. Ilość rzeczy, które trzeba ze sobą zabrać na wakacje jest zawsze odwrotnie proporcjonalna do wolnego miejsca, jakie posiadam na bagaże. Upychanie kolanem kończy się zepsutymi zamkami w torbach i tym, że w drodze powrotnej nie jestem w stanie się sensownie spakować. Na szczęście część z tych problemów już jakiś czas temu rozwiązałam, dzieląc się z Wami poradami we wpisie. […]

  • Zbyszek napisał(a):

    Mi już słabo na myśl o przyszłorocznych wakacjach 😀 zastosujemy się z żoną do wymienionych pomysłów 😀 tylko gdzie tu jeszcze upchnąć owczarka niemieckiego? 😀

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *