A Ty? Jak często myjesz ręce?

Co można znaleźć na ludzkich dłoniach? Zdziwilibyście się… Jako powód, dla którego należy dbać o higienę (nie tylko rąk), często wymienia się względy estetyczne. Tymczasem najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oka, czyli bakterie i zarazki… W ciągu dnia bardzo łatwo jest zapomnieć o tym, że nasze dłonie są siedliskiem wielu bakterii i drobnoustrojów. Na całe szczęście większość z nich jest nieszkodliwa, ale to nie oznacza, że należy je bagatelizować.

Jak każdy żywy organizm, jesteśmy siedliskiem życia milionów różnych mikroorganizmów, których – bez odpowiedniego wyposażenia (np. mocnego mikroskopu) – nie jesteśmy w stanie dostrzec. Może to i lepiej – przynajmniej dla tej wrażliwszej części społeczeństwa 😉 Oczywiście wszyscy wiedzą o tym, że zawsze należy myć ręce przed jedzeniem, ale tak naprawdę co skrywają nasze dłonie?

Pewna Pani mikrobiolog – Tashy Sturm – sfotografowała pod mikroskopem rękę swojego 8-letniego syna, a niesamowite zdjęcie opublikowała w Internecie.  Zapytana o cel wykonania tego projektu odpowiedziała  „Zrobiłam to po to, aby pokazać, że mikroby są wszędzie”. 

choroba_brudnych_rąk

Powyższy odcisk dłoni – w szalce Petriego – to efekt zabawy 8-latka, który (tylko) przez godzinę (!) bawił się na zewnątrz. Płytka przez kilka dni była trzymana w temperaturze pokojowej, dzięki czemu udało się wyhodować prawdziwą kolonię bakterii. Fotografia przedstawia kilka odmian drożdży, grzybów, a także bakterii. Fakt, iż znaczna większość bakterii i drobnoustrojów doskonale rozwija się w temperaturze pokojowej, oznacza, że praktycznie w każdym miejscu narażeni jesteśmy na działanie wirusów. Większość z nich, które żyją na ciele człowieka w rzeczywistości pomagają nam nabywać odporności. Bez nich człowiek chodziłby wiecznie chory i przeziębiony. To takie naturalne antybiotyki 😉 Jako ciekawostkę powiem Wam, że w 2014 roku naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Chicago odkryli, że każdy człowiek ma zupełnie inne i niepowtarzalne (!) bakterie na swoim ciele, a każdy z drobnoustrojów tworzy swoisty „podpis” (który może być np. wykorzystywany w celu wykrycia przestępstwa).

Choroba brudnych rąk

Nie żyjemy pod sterylnym kloszem – nie oszukujmy się – drobnoustroje są wszędzie. Dlatego niedostateczna higiena rąk to tylko krok do zainfekowaniem różnego rodzaju czynnikami chorobotwórczymi. Szczególnie narażone są dzieci – poznają świat przez dotyk. Wszystko muszą wziąć do ręki, poczuć, a często też posmakować, a razem z palcami do buzi wędrują bakterie, wirusy i pasożyty. Pewnie teraz myślisz – moje dziecko przecież nie ma czarnych rąk od brudu,więc choroba brudnych rąk na pewno Was nie dotyczą. Ale to wcale nie jest tak, że maluszek musi bawić się w ziemi czy dotykać zabłoconych bucików, by mieć na rączkach groźne zarazki. Ale co to w ogóle jest choroba brudnych rąk? Przed czym konkretnie mamy się chronić?

Chorobą brudnych rąk (niesłusznie kojarzoną tylko z dziećmi – dotyczą także dorosłych) określa się dziś kilka poważnych infekcji wynikających z zarażenia bakteriami. Choroby tego typu przenoszone są drogą pokarmową. Związana jest z brakiem odpowiedniej higieny, a mianowicie niemyciem rąk, a także nieodpowiednim przygotowaniem warzyw czy owoców do spożycia. Bakterie pochodzą z nawozów, mogą pojawić się także podczas zbierania i sortowania przez osobę, które miała brudne ręce. Myć należy również produkty zbierane w ogrodzie czy w lesie. Na nich też mogą się znajdować chorobotwórcze bakterie.

A więc – by nie zachorować, należy regularnie myć ręce. Proste prawda? Najlepiej jest to robić po każdym powrocie do domu, by nie przynosić zarazków z pracy, szkoły czy komunikacji miejskiej. Jednak dłonie należy myć długo i dokładnie. Jeśli potraktujemy tę czynność pobieżnie, nic nie zdziałamy. Ciepła woda i mydło potrafią zabić nawet do 90% bakterii znajdujących się na skórze. Zadziwiające, a raczej zatrważające jest też to, jak mało osób myje ręce po wyjściu z ubikacji. Klamki i drzwi, dotykane przez tych, którzy rąk nie myją, są siedliskiem bakterii wywołujących choroby. A są to: wirusowe zapalenie wątroby typu A (żółtaczka pokarmowa), czerwonka bakteryjna, dur brzuszny, bakteryjne zapalenie jamy ustnej, opryszczkowe zapalenie jamy ustnej, zatrucia pokarmowe lub choroby pasożytnicze (np. glista, tasiemiec, owsiki), salmonella i jeszcze kilka innych. Chcielibyście mieć takich nowych „przyjaciół”?

Oczywiście, jak ze wszystkim, nie należy przesadzać. Zbyt częste mycie rąk może stać się obsesyjne. Jednak Zapobiegać w tym przypadku jest łatwiej, taniej i bezpieczniej. I dla Was i Waszych dzieci, o które z pewnością dbacie prawda?

A więc? Jak często myjecie ręce? 😉

M.

*zdjęcie tytułowe pochodzi z twitter.com/ziyatong
Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *