Czym zająć dziecko na dłużej niż 10 minut?

Żyjemy w czasach, kiedy można kupić absolutnie wszystko. Jeśli chodzi o akcesoria dziecięce i zabawki, producenci prześcigają się w swojej pomysłowości. Kolorowe, grające zabawki, plastikowe, pluszowe, ekologiczne, śpiewające, edukacyjne, usypiające, uspokajające czekają na nas na sklepowych półkach, gdzie znaleźć można dosłownie wszystko. I to „wszystko” z reguły ląduje w naszym domu. Dziecko jest stymulowane tysiącem bodźców, kolorowych, mrugających, błyszczących i grających zabawek.

Podążając za obecną „modą” i „dobrymi radami” (jest to temat na osobny post) staramy się zapewnić dziecku jak najlepszy rozwój poprzez zorganizowanie mu czasu najbardziej efektywnie jak się tylko da. Studiujemy poradniki mówiące o tym, jak bawić się z dzieckiem, aby stymulować jego rozwój i dopada nas melancholia i wyrzuty sumienia, że przy ogromie obowiązków domowych oraz zawodowych nie mamy wystarczająco dużo czasu, aby zająć się dzieckiem tak jak powinniśmy. W efekcie obudowujemy się stosem zabawek edukacyjnych, tych najbardziej promowanych przez producentów, bo wierzymy, że one choć w części zainteresują dziecko na tyle, abyśmy mogli  sprostać naszym domowym obowiązkom. Wiadomo przecież, że każde wolne kilka minut jest na miarę złota.

Życie natomiast bywa zaskakujące. Jak tylko pozostawimy na chwilę dziecko samo sobie okazuje się, że te wszystkie edukacyjne zabawki wcale nie są najfajniejsze na świecie, a naszemu dziecku do szczęścia potrzeba tylko kilku przedmiotów codziennego użytku. Oto lista rzeczy, które na pewno macie w domu, a które zajmą wasze dziecko na dłużej niż 10 minut.

 

Papier toaletowy

Nie dość, że miękki więc i bezpieczny, idealnie nadaje się na „duże” klocki. Można z niego zbudować wieżę, pociąg, i wiele innych konstrukcji. Dodatkowo lekki więc i do rzucania się nada. Papier toaletowy w każdej fazie swej „żywotności” jest ciekawą zabawką. Dzieci uwielbiają, rodzice mniej, jak się papier rozwija. Dla malucha natomiast zabawką mogą być też tekturowe ruloniki, do których można wrzucać różne małe przedmioty.

Plastikowe butelki

Te duże i te małe są idealne dla najmłodszych. Lekkie, łatwo je przenieść, można też zgniatać, ocierać i uderzać.

Makaron i drewniana łyżka

Idealnie nadaje się do wkładania, wyjmowania i mieszania w wiaderku, podczas gdy Mama przygotowuje obiad. Można też makaron schować do zamykanego pudełka i stworzymy wtedy nową grzechotkę dla malucha. Dla starszaków istnieje odmiana tej zabawy – nawlekanie makaronowych rurek na sznurek. Miłej zabawy!

Nakrętki od butelek

Jeśli jesteście „eko” i zbieracie nakrętki od butelek to zanim się ich pozbędziecie, można „wypożyczyć” je maluchowi. Zajmie się na dłuższy czas wrzucaniem, przerzucaniem i rozrzucaniem tych małych skarbów. Niestety sprzątania później jest co nie miara, jednak czego się nie robi dla możliwości wypicia jeszcze ciepłej kawy.

Miski i miseczki

Nasze dziecko na pewno posiada kilka zestawów dziecięcych kolorowych kubeczków, z których może budować wieżę, wkładać jeden w drugi i bawić się na wiele różnych sposobów, lecz z reguły dziwnym trafem bywa tak, że te kuchenne miski metalowe i plastikowe cieszą się zdecydowanie większym zainteresowaniem. Pozwólmy zatem dziecku pobawić się nowo odkrytymi przedmiotami. Takie miski też mogą być „edukacyjne”, przecież to nowa faktura, różne rozmiary, kolory, a i jak się nimi uderza to wydają nowe, nieznane dotąd dźwięki. Pozwoli nam to, na przykład, dokończyć zmywanie.

Mamy torebka

Jeśli bardzo potrzebujemy zająć czymś nasze dziecko, a akurat nie mamy ulubionej zabawki pod ręką, to absolutnym hitem jest damska torebka, najczęściej z zawartością. Klucze, chusteczki, lusterka, puderniczki – wszystko jest dla malucha niezmiernie interesujące, wszystkiego trzeba dotknąć, posmakować, sprawdzić jak działa.

Telefon

Oczywiście ten prawdziwy, a nie plastikowa atrapa. Dając dziecku do ręki telefon masz pewność, że zyskujesz z 15 minut czasu na swoje sprawy.

Szczotki i mopy

Często wszystko co ma „kij” jest idealną zabawką dla dziecka i niedrogą alternatywą dla popularnych chodzików. Osobiście nie potrafię zrozumieć tego fenomenu, jednak szczotki i mopy mają w sobie coś takiego, że dzieci nie potrafią im się oprzeć.

 

Pamiętajmy jednak, że zabawy trzeba dopasować do naszego dziecka. Nie dawajmy zatem małych przedmiotów tym dzieciom, które uwielbiają wszystko posmakować, ciężkich zabawek tym, które lubią rzucać bądź głośnych tym dzieciom, które boją się hałasu. Natomiast na pewno warto być elastycznym i kreatywnym, bo nigdy nie wiadomo, co okaże się zabawowym hitem u nas w domu, a każda zabawa, szczególnie ta, gdzie dziecko musi samo odkryć, do czego dany przedmiot może być wykorzystany, jest rozwijająca.

Okazuje się, że wszystko to, czego z reguły „nie wolno”, jest najfajniejszą i najbardziej zajmującą zabawą. Warto mieć w zanadrzu kilka sprawdzonych sposobów na „czarną godzinę”, by, kiedy to potrzebne, w łatwy sposób „zorganizować” sobie kilka minut wolnego czasu.

E.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *