Jak zadbać o odporność dziecka? Szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

W okresie jesienno-zimowym słowo odporność jest odmieniane przez rodziców przez wszystkie przypadki. Jesień i zima to bowiem taki czas, kiedy bardzo łatwo o katar, przeziębienie czy grypę. Szczególnie dzieci są wrażliwe na jesienną aurę. Wielu rodziców zastanawia się czy trzymać dziecko w domu i „chować je pod kloszem”, czy raczej posyłać je do przedszkola i hartować poprzez kontakt z wirusami? Czy dziecko, które często choruje, w ogóle powinno chodzić do przedszkola? Odpowiedź na to pytanie jest trudna, bo jeśli zrezygnujemy z przedszkola, to układ immunologiczny dziecka nie będzie się uczył, natomiast jeżeli będziemy je do niego posyłać – będzie chorować, choć jego tzw. odpowiedź immunologiczna nabyta będzie coraz lepsza… Co zrobić? Najlepiej znaleźć złoty środek, ale to nie takie proste. Ale można też przede wszystkim zadbać o odporność naszego malucha – szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Czym jest odporność, jak się kształtuje i w jaki sposób mądrze ją wspierać?

Małe dziecko może chorować nawet kilkanaście razy w roku. Jeżeli infekcje przebiegają lekko to wbrew pozorom jest to nawet korzystne dla jego organizmu, bowiem jeśli przechodzi chorobę w sposób naturalny, pamięć immunologiczna zostaje wzbogacana o kolejne schematy zwalczania zarazków, z którymi łatwiej poradzi sobie w przyszłości. Układ immunologiczny dziecka tworzy się do 12 roku życia i w tym czasie nie powinno się w żaden sposób ingerować w jego działanie. Ale ostatecznie co to jest ta odporność? To nic innego, jak zespół reakcji obronnych organizmu, których celem jest eliminowanie groźnych dla niego drobnoustrojów, realizowane przez układ immunologiczny, zwany również właśnie odpornościowym. I stoi on przed nie lada wyzwaniem – nie tylko musi skutecznie zwalczać niebezpieczne wirusy i bakterie, ale jednocześnie rozpoznawać i tolerować czynniki niegroźne bądź niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania, jak choćby przeciwciała odpornościowe. To dlatego jego budowa jest niezwykle skomplikowana, tworzą go bowiem współpracujące ze sobą narządy, tkanki, komórki oraz cząsteczki chemiczne. Wśród nich jest m.in. układ limfatyczny, czyli grasica, szpik kostny, śledziona, węzły chłonne, ale także skóra i błony śluzowe, a nawet składniki krwi (leukocyty) i bakterie bytujące w przewodzie pokarmowym.

Katar czy jedna infekcja gardła u dziecka to jeszcze nic niepokojącego. Organizm jest zwyczajnie „rozleniwiony” po okresie letnim i łatwiej o chorobę jesienią. Są jednak sposoby i zasady, dzięki którym Twoje dziecko wzmocni swoją odporność i będzie skuteczniej bronic się przed bakteriami i wirusami 🙂

Zdrowa dieta, czyli mądrze karm swoją pociechę

Budowanie odporności zaczyna się od wewnątrz organizmu, ponieważ największym „organem” układu immunologicznego jest właśnie… układ trawienny. Dlatego tak bardzo ważna jest odpowiednia dieta, która najbardziej wpływa na wzmocnienie bądź osłabienie odporności. Owoce i warzywa, kasze i nasiona powinny być stale obecne w diecie dziecka, dostarczając mu prawidłowe ilości białka, żelaza, wapnia, pozostałych mikroelementów oraz wszystkich niezbędnych witamin. Ponieważ głód szybko obniża odporność, starajmy się nie zastępować właściwych czterech czy pięciu posiłków w ciągu dnia dwoma lub trzema większymi. Warto zadbać o to, aby w diecie malucha znalazły się produkty bogate w szczególnie ważne dla odporności składniki. A są to:

kwasy Omega 3 – znajdziecie je w rybach morskich, pestkach dyni i słonecznika oraz orzechach;
witamina A – zawarta w jajach, mięsie, mleku, maśle, a także marchwi, morelach, dyni, sałacie i natce pietruszki;
żelazo – znajdziecie je w mięsie, jajach, orzechach, pestkach dyni, fasoli, kaszach i razowym pieczywie;
cynk – zawierają go fasola, soczewica, pestki dyni i słonecznika, chude mięso, jaja i ciemne pieczywo;
witamina C – znajduje się w owocach i warzywach np. cytrusach, truskawkach, porzeczkach, jagodach, żurawinach;
probiotyki – odnajdziecie je w jogurtach, kefirach oraz ogórkach kiszonych;
prebiotyki – znajdują się w bananach, płatkach owsianych i kaszach.

Nie przegrzewaj dziecka

Zapewnij dziecku optymalną temperaturę. Oczywiście nie może mu być za zimno, ale zdecydowanie częstszym błędem rodziców jest przegrzewanie dziecka! W mieszkaniu należy utrzymywać temperaturę 19-20 st. C i odpowiednią wilgotność (40-60%). Ubieranie dziecka zbyt grubo lub zbyt wysoka temperatura w domu spowodują, iż po wyjściu na dwór momentalnie zrobi mu się zimno, a wtedy choroba murowana. Podczas zabawy w domu malcowi wystarczy jeden rękawek, spodnie lub rajstopki. Na dwór ubieraj dziecko na cebulkę, aby zawsze można było zdjąć jedną warstwę, kiedy maluch biega i się poci, a później z powrotem ją założyć. Pamiętaj, że biegającemu i bawiącemu się dziecku jest zawsze cieplej niż tobie.

Najprostszą zasadą jakiej należy przestrzegać aby naszemu dziecku nie było ani zbyt ciepło ani zbyt zimno jest zasada, że niemowlę leżące w wózku powinno być ubrane w jedną warstwę ubrań więcej niż mama, zaś biegający kilkulatek w jedną warstwę mniej. Najlepszym sposobem na sprawdzenie czy dziecko jest odpowiednio ubrane jest dotknięcie jego karku. Jeżeli jest on ciepły ale suchy oznacza to, że dobór ubrania jest optymalny. Jeżeli zaś, dziecko jest spocone i gorące, jest to świadectwem przegrzania. Często spotykam się z twierdzeniem, że lepiej aby maluch się spocił niż zmarzł. Otóż, nic bardziej błędnego! Przegrzanie jest równie szkodliwe co przeziębienie. Wzmaga bowiem osłabienie organizmu oraz sprzyja łapaniu przez dziecko infekcji.

Dodam jeszcze, że warto zwrócić uwagę na odpowiedni wybór przedszkola i sprawdzenie czy temperatura w salach nie sięga tam przypadkiem 28 stopni Celsjusza? W większości polskich przedszkoli tak właśnie jest i wtedy przeziębienie, ze względu na drastyczną różnicę warunków termicznych na zewnątrz i wewnątrz, jest pewne jak w banku. Pomieszczenia, w których przebywa Twoje dziecko – czy to w domu czy w przedszkolu – powinno być również często wietrzone. Gdy temperatura jest wyższa niż 19-20 st. C, w powietrzu jest mniej wilgoci, przez co śluzówki w buzi i nosku malca wysychają i nie są już tak skuteczną tarczą ochronną przeciwko mikrobom. Poza tym świeże powietrze wywiewa zarazki.

Hartuj dziecko – zapewniaj mu ruch i wysiłek fizyczny na świeżym powietrzu

Przede wszystkim należy podkreślić, że unikanie jesiennych czy zimowych spacerów nie ma pozytywnego wpływu na stan zdrowia i układu immunologicznego malucha. Codzienny spacer, nawet w okresie zimowym, stanowi doskonały sposób na pobudzenie układu odpornościowego dziecka. Wzmaga się bowiem dotlenienie komórek w organizmie, poprawia się apetyt oraz wzmacniają kości i mięśnie. Niekoniecznie należy się podczas takich spacerów sugerować temperaturą – szczególnie zimą  – suche i mroźne powietrze doskonale hartuje i jest zdecydowanie mniej zdradliwe, niż mniej zimna ale za to wilgotna „zawierucha”. Należy również pamiętać, że takie jesienno-zimowe spacery powinny odbywać się z myślą o dzieciach i pod nie być planowane. Oznacza to, że jeżeli mama postanowi zabrać dziecko ze sobą na zakupy, co wiąże się z częstymi zmianami temperatury, ponieważ każde wejście i wyjście ze sklepu, to dodatkowa porcja szoku termicznego dla młodego organizmu, to zwiększa tym samym ryzyko złapania przez nie infekcji, a organizm zamiast się hartować ulega rozregulowaniu. Lepszym rozwiązaniem jest zabranie malucha na 30 min spacer podczas, którego będzie mógł spokojnie pobawić się w liściach czy śniegu lub zwyczajnie pobiegać.

Bardzo dobrym mechanizmem stymulującym układ immunologiczny jest wysiłek fizyczny. Ruch powoduje wydzielanie mnóstwa hormonów, tzw. mediatorów, szybsze krążenie krwi. Udowodniono, że aktywność fizyczna dziecka podejmowana dwa razy w tygodniu przez co najmniej godzinę zmniejsza częstość infekcji, prawdopodobnie na skutek aktywowania odpowiedzi immunologicznej wrodzonej. Dobrze zrobi dziecku spędzenie kilku godzin na powietrzu, najlepiej z dala od zanieczyszczonych rejonów. Najważniejszym elementem treningu odporności pozostaje jednak wysiłek fizyczny – bieganie, jazda na rowerze, zimą zabawy śnieżkami czy jazda na nartach (w przypadku starszych dzieciaków). Pamiętajcie, że koniec wakacji nie powinien oznaczać przejścia na „siedzący” tryb życia. Ruch rozwija mięśnie, a kontakt z różnymi temperaturami „gimnastykuje” mechanizm termoregulacji. Oddychanie powietrzem chłodniejszym od temperatury pokojowej dotlenia organizm i stymuluje odporność. Ponadto naturalne światło pozwala wytwarzać bardzo ważną dla organizmu witaminę D. Ruch to zdrowie!

Zadbaj o zdrowy sen malucha

Bardzo ważnym czynnikiem pobudzającym rozwój odporności dziecka jest właściwa ilość snu. Mówi się, że dziecko rośnie, gdy śpi i jest to w dużej mierze prawda. Jego niedostatki powodują, że organizm jest przemęczony i bardziej narażony na jesienne infekcje. By organizm był zregenerowany oraz by jego odporność została wzmocniona, należy zapewnić mu optymalną dawkę snu: od 8 do 10 godzin. Warto więc zadbać o to, aby dziecko się wysypiało. Poza tym, tak długo jak to możliwe wskazane są drzemki w ciągu dnia. Jeżeli jednak malec nie chce już spać w dzień warto zadbać o to, aby przez godzinkę popołudniu odpoczął, wyciszył się i nabrał sił na resztę dnia. Trzeba też zapewnić malcowi odpowiednie warunki snu i wypoczynku: wywietrzony pokój, niezbyt wysoką temperaturę w pokoju i spokój (co nie oznacza absolutnej ciszy).

Dobre samopoczucie i radzenie sobie ze stresem jest równie ważne

Stres jest ogromnym wrogiem odporności i między innymi właśnie on jest odpowiedzialny za falę infekcji w okresie pierwszych tygodni roku żłobkowo-przedszkolnego. System obronny jest ściśle powiązany z systemem nerwowym, a zdenerwowanie zakłóca ich współpracę. Szczególnie zatem w tym okresie zadbajmy o najbardziej komfortowe samopoczucie dziecka, jakie jest tylko możliwe w tej sytuacji. Musi ono wiedzieć, że zawsze znajdzie u nas pomoc i pocieszenie. Dom powinien być miejscem, w którym malec będzie się czuć bezpiecznie i w którym będzie mógł zebrać siły na kolejne wyzwania. Jeżeli nie uda nam się wyeliminować niektórych problemów i stresu, zadbajmy o to, żeby w okresie wzmożonego napięcia zapewnić dzieciom dużą dawkę relaksu, zabawy i przyjemności.

Higieniczny tryb życia, ale nie sterylny

Dystansowanie się od stresów, regularne odżywianie, zapewnienie organizmowi odpowiednio długiego snu na nic się zdadzą, jeżeli nie zadbamy o higienę dnia. Wiadomo, że zarazki bardzo łatwo się przenoszą przez dotyk czy drogą kropelkową, dlatego po pierwsze warto unikać styczności ze źródłami bakterii i wirusów (chorych osób, tłumów, brudnych miejsc), a po drugie dbać o higienę malca i od najmłodszych lat uczyć go jej zasad.

Najważniejszą zasadą jest mycie rąk -to  jeden z najprostszych zabiegów higienicznych, które dziecko powinno opanować. Im wcześniej i częściej będzie uświadamiane o konieczności mycia rączek, tym szybciej samo zacznie o nim pamiętać. Koniecznie wytłumacz maluchowi, dlaczego jest ono ważne i zrób to w prosty sposób: „Myjemy rączki mydłem i wodą, żeby usunąć z nich bakterie, które mogłyby sprawić, że będziemy chorzy”. Dokładnie opisz dziecku, kiedy i po jakich czynnościach myjemy ręce (po przyjściu do domu, przed jedzeniem, po wizycie w toalecie, po zabawie ze zwierzętami, po wytarciu noska). Wspólna wizyta w łazience niech będzie dla twojej pociechy lekcją higieny. Opisuj dziecku każdy krok – odkręcanie wody, zwilżanie rąk, namydlanie, dokładne pocieranie dłoni i przestrzeni między palcami oraz spłukiwanie. Zadawaj pytania i zagadki, powtarzaj aż do znudzenia! Oczywiście, zanim dziecko będzie w stanie samodzielnie się umyć od stóp do głów, upłynie kilka lat. Wykorzystaj więc ten czas na uświadamianie go o tym, jak ważne jest utrzymywanie ciała w czystości. Podczas codziennej kąpieli opowiadaj, co robisz, jak to robisz i dlaczego. Wymieniajcie wszystkie części ciała, które trzeba umyć. Z czasem proś dziecko o samodzielne umycie poszczególnych partii i pochwal samodzielność. Maluch będzie dumny i pewniejszy siebie. Nie dopuszczaj do tego, żeby toaleta i dbanie o higienę kojarzyło się z przykrym, codziennym obowiązkiem.Nie zapominajcie również o ząbkach. Oczywiście, na samym początku będzie to przypominało raczej zabawę niż prawidłowe mycie, ale o to właśnie chodzi. Pamiętaj, żeby szczoteczka była z miękkiego włosia, miała zaokrąglone końce i antypoślizgową rączkę. Wszystkie kolory i śmieszne kształty dozwolone – ciekawa forma może być dodatkowym atutem, który zachęci dziecko do zabawy w mycie. W miarę nabywania przez dziecko sprawności, należy opowiadać i pokazywać mu, jak wygląda prawidłowe mycie. Pamiętaj, że przykład działa najlepiej i najszybciej zostaje zapamiętany!

Higiena jest szalenie ważna, rodzice często zapominają jednak o tym, że nadmiar troski szkodzi dzieciom. Nie należy utrzymywać otoczenia zdrowego dziecka w sterylnej czystości, zwłaszcza przy pomocy dużej ilości chemicznych preparatów bakteriobójczych. Nadmierne mycie i kontrola czystości – niestety – upośledzają odporność maluchów. Podczas przebywania na świeżym powietrzu pozwólmy więc dzieciom czasami się ubrudzić, ponieważ każdy kontakt z drobnoustrojami ćwiczy i usprawnia układ odpornościowy dziecka. Jeżeli masz kalosze to korzystaj – pochlap się w tej kałuży – przecież możesz wyprać zabrudzone ubranie. Zbieraj patyki, liście i inne atrakcyjne dla malca skarby. Wszystko z rozsądkiem. Nie dość, że dziecko poznaje świat, odkrywa jego tajemnice, to podczas mycia będziesz kształtować jego prawidłowa postawę na temat zasad higieny.

Szczepienia

Jeśli mimo tych wszystkich wyżej wymienionych działań Twoje dziecko często choruje, warto zrobić kompleksowe badania, aby stwierdzić, gdzie leży przyczyna. Pediatra może zalecić szczepienia lub specjalne preparaty antywirusowe. Szczepienia, choć niesłusznie ich wartość jest teraz kwestionowana są ważną metodą kształtowania odpowiedzi immunologicznej. Oczywiście, nie twierdzę, że powikłania nie istnieją, ale najczęściej w postaci gorączki i odczynu poszczepiennego w miejscu wkłucia i zazwyczaj są bardzo łagodne oraz mijają same. Jednak aby ochronić malucha przed niektórymi infekcjami, należy uodpornić jego organizm na dany patogen za pomocą szczepionki.

Jeśli organizm człowieka jest atakowany przez antygeny (obce substancje), układ odpornościowy reaguje, powodując wytwarzanie przeciwciał – wyspecjalizowanych białek, które przyłączają się do specyficznych antygenów. Po pierwszym pojawieniu się przeciwciała te stale znajdują się w ciele człowieka, dlatego jeżeli ten sam antygen zaatakuje organizm, mogą szybko zareagować i zneutralizować działanie obcej substancji. Z tego powodu ludzie, którzy w przeszłości chorowali na konkretną chorobę, na przykład ospę wietrzną, zwykle nie zapadają na nią po raz drugi. Ten mechanizm jest właśnie wykorzystywany w szczepieniach. Antygeny są podawane w taki sposób, że nie są w stanie wywołać choroby. Niewielka ilość antygenu pozwala jednak organizmowi na wytworzenie przeciwciał, które chronią człowieka przed ewentualnym atakiem bakterii lub innej substancji wywołującej daną chorobę.

Częste infekcje nie muszą być niepokojące

Oczywiście trudno się dziwić rodzicom, których martwi ciągły katar czy pokasływanie przedszkolaka, ale to nie musi być od razu poważny powód do niepokoju. Pamiętajmy, że chorowanie jest także jednym ze sposobów wzmacniania naturalnej odporności. Układ immunologiczny dziecka walcząc z drobnoustrojami, wytwarza przeciwciała i niejako „trenuje” układ odpornościowy, który w przyszłości będzie chronić przed poważniejszymi chorobami. Przedszkolak może mieć do ośmiu infekcji w ciągu roku. Wynik taki nie powinien wzbudzać naszego niepokoju, bo nie świadczy on o obniżonej odporności dziecka.

Odpowiednia dieta i racjonalne ubieranie malucha podczas wyjść na spacery może w znacznym stopniu uodpornić go na wiele zimowych dolegliwości. Wspomożenie układu odpornościowego odpowiednią dawką substancji wspomagających, przy jednoczesnym zapobieganiu wyziębieniu czy przegrzaniu organizmu maluch to podstawa dla utrzymania go w dobrej kondycji oraz humorze. Najważniejsze jest jednak aby wszelkie metody stosować z głową i dla dobra dziecka oraz pamiętać, że nadmierna troskliwość nie zawsze przynosi pożądany skutek.

Pozdrawiam wraz z zakatarzoną Julką 😉

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *