Kiedy jest najlepszy czas na drugie dziecko?

Hm… czy w ogóle mieć drugie dziecko? Wątpliwości tyle samo co argumentów przemawiających za tym pomysłem. Chyba niejedna para rodziców zastanawia się nad tym czy zafundować rodzeństwo pierworodnemu. No i to odwieczne pytanie – kiedy? Kiedy rozpocząć starania o dziecko w przypadku drugiego potomka? Wkrótce po urodzeniu pierwszego? A może zaczekać z zajściem w ciążę kilka lat? Zmienić mieszkanie na większe? Dostać awans w pracy? Kiedy właściwie jest najlepszy czas na drugie dziecko?

drugie-dziecko

Pierwsze dziecko w rodzinie to życiowa rewolucja – każdy to wie. Aczkolwiek, młode mamy przed porodem zwykle nie zdają sobie chyba sprawy z tego, że w momencie przecięcia pępowiny, świat staje się inny i odkrywa przed nimi zupełnie nowe, nieznane dotąd aspekty. Rodzicom wydaje się, że pierwsze dziecko, to jest szkoła życia. Ale z czasem nabierają doświadczenia i myślą, że z drugim będzie już z górki, bo przecież wiele przeszli i dużo wiedzą na temat wychowania. Tymczasem (jak mówią doświadczone Matki) zdarza się, że to właśnie drugie dziecko przewraca świat do góry nogami.

Tak naprawdę przez pierwszy rok wychowywania córki ani przez moment nie wpadła mi do głowy myśl: a może spróbujemy po raz drugi? I nie mam tutaj na myśli braku ochoty na seks, ale trudy wychowawcze, wypełnione rzecz jasna wielką miłością do córki. Myślę, że rodzice mający kilkuletnie dzieci doskonale zdają sobie sprawę z tego, że najtrudniejsze momenty w opiece nad maluchem trwają do około drugiego roku życia. Dodatkowo targają mną również inne wątpliwości. Żyjemy w bardzo brutalnych ekonomicznie czasach, w których nie zawsze chęci idą w parze z możliwościami. Wychowanie dziecka związane jest z wydawaniem pieniędzy, w związku z czym niemało młodych rodziców zaprzestaje starań o dziecko po tym, jak już doczekają się tego jednego. Dziś ogromną rolę w podejmowaniu decyzji o liczbie posiadanych dzieci odgrywa niestety sytuacja materialna, praca i kariera. O wiele trudniej zdecydować się na drugie czy trzecie dziecko kobiecie, która ma ustabilizowaną pozycję zawodową, otwartą drogę do awansów i i niezłe zarobki. O drugim dziecku myślą także z niepokojem osoby zatrudnione na mniej eksponowanych stanowiskach, szczególnie w rejonach dotkniętych bezrobociem. Po pierwsze – świat nie idzie, ale wręcz pędzi do przodu. W firmie nierzadko w czasie nieobecności młodej matki dochodzi do zmian, niekiedy rewolucyjnych. Zmienia się system pracy, wymagania, technologie. Po drugie – pracownik, którego nie ma przez kilka lat, właściwie znika z rynku pracy. Pojawiają się też wątpliwości natury psychologicznej: czy drugie dziecko kocha się tak samo jak pierwsze? Bardziej czy mniej czy w ogóle inaczej? Jak to jest wrócić z noworodkiem do domu, kiedy czeka na nas starsze dziecko? Przecież relacje mamy z drugim dzieckiem zawsze są trochę inne niż z pierwszym i to nie tylko ze względu na różnicę wieku, ale także dlatego, że każdy maluch jest po prostu inny, ma swój charakter oraz temperament… Z drugiej jednak strony amerykańscy badacze z dziedziny psychologii dowodzą, iż rodziny wielodzietne, o ile nie mają kłopotów finansowych, są bardziej zadowolone z życia niż te, które mają jednego potomka. Rozumiem to – większa rodzina to więcej wsparcia, większe poczucie bezpieczeństwa, szybsza nauka kompromisu wśród maluchów, wyższy poziom inteligencji emocjonalnej, wyższe umiejętności opiekuńcze etc. Paradoksalnie, drugie maleństwo może bardzo pozytywnie wpłynąć na już dojrzałych rodziców, bo mogą znów poczuć tzw. drugą młodość i odkryć w sobie nowe siły witalne. Wydaje się również, że te mamy, które mają dzieci o nieco większej różnicy wieku niż rok czy dwa, po upływie okresu niemowlęcego pierwszego dziecka nabierają nieco wigoru i zaangażowania i nie działają na permanentnym zmęczeniu, co może tylko wpłynąć pozytywnie na dzieci i sposób ich wychowania.

drugie_dziecko

Decyzja o następnej ciąży powinna być na pewno gruntownie przemyślana. Maluszek, który miałby pojawić się na świecie, powinien czuć się w pełni chciany i kochany. Nie da się określić, jak duża rodzina sprzyja rozwojowi szkrabów – chyba nie ma takich statystyk. Wydaje się jednak, że poczucie szczęścia dzieci zależy głównie od sytuacji rodzinnej – więzi emocjonalnych w rodzinie, miłość, tolerancji, szacunku i poczucia odpowiedzialności. Ale o świadomą decyzję niełatwo. Najlepiej byłoby po prostu „wpaść”, a i „wpaść” wcale nie tak łatwo. I tak wiele par odwleka decyzję. A statystyki pokazują, że małżeństwom trudniej zdecydować się na drugie dziecko, im więcej czasu minęło od pierwszej ciąży. To może jednak nie odwlekać decyzji o drugim dziecku w nieskończoność? I po prostu drugą pociechę sobie sprawić? Przecież czekanie kilka lub nawet kilkanaście lat na lepsze życie i kolejnego potomka odwleka ten moment wręcz do starości. Ostatecznie – te wszystkie małe, szalejące niemowlaki wkrótce przestaną być „córeczkami tatusia i synusiami mamusi” i wybiorą własną drogę. A wtedy lepiej mieć jeszcze możliwość skorzystania z tego, co daje los? Co sądzicie?

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *