Ludzie toną w ciszy…

Zaczęły się wakacje, pogoda za oknami rozpieszcza. Panujące upały wielu wyganiają nad wodę, aby ochłodzić rozpalone ciało, poleniuchować… Jednak należy pamiętać, że woda (również ta na pływalni!) to żywioł, który musimy traktować z respektem.

W ubiegłym roku pisałyśmy o szeroko prowadzonej kampanii dotyczącej pozostawiania dzieci w nagrzanym samochodzie, o konsekwencjach czego możecie poczytać tutaj (pamiętajcie, że wystarczy 15 minut, aby zabić swoje dziecko). W tym roku postanowiłyśmy napisać o tym, że topienie się nie wygląda tak jak w filmach! Nie ma rozbryzgiwania wody, machania rękami, krzyczenia i wołania o pomoc. Utonięcie jest na drugim miejscu jeśli chodzi o przyczynę wypadków śmiertelnych u dzieci poniżej 15 roku życia.

Tonięcie to przede wszystkim cisza

Może wyda Wam się to szokujące, ale w 10% przypadków rodzic widzi tonące dziecko, tylko zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.  Do tych nieszczęść dochodzi na oczach tych rodziców, którzy nie widzą, że coś się dzieje, żyją bowiem w przeświadczeniu wykreowanym przez media, iż tonąca osoba gwałtownie macha rękami oraz głośno krzyczy. W realnym życiu to naprawdę wielka rzadkość. Statystyki są więc przerażające. Szacuje się, że około połowa tonących dzieci lub dorosłych topi się w odległości nie większej niż 20 metrów od najbliższych…

toniemy w zupełnej ciszy

Jak Waszym zdaniem wygląda osoba tonąca?

Nie łudźcie się, że zobaczycie machanie rękami, rozchlapywanie wody czy usłyszycie krzyki – jest zupełnie odwrotnie. Ludzki organizm jest instynktownie nastawiony na oddychanie – nie jest więc w stanie podczas krótkiego wynurzania się złapać oddechu i jeszcze do tego krzyknąć. Mowa pełni wówczas drugorzędną funkcję, zatem jeśli ktoś nie może oddychać, to tym bardziej nie będzie krzyczał. Ponadto, aby utonąć wcale nie trzeba być zanurzonym w wodzie po uszy… oznaką tonięcia czasem są tylko zanurzone w niej usta – wystarczy tyle, żeby utonąć.

Człowiek, który tonie, nie jest w stanie krzyczeć po pomoc. Mowa jest drugorzędna względem oddychania. Usta osoby, która tonie, raz są nad wodą, raz pod, dlatego jeśli tonący wychyla się nad powierzchnię, to odruchowo łapie oddech – nie woła po pomoc. Tonący nie macha rękami bo odruchowo rozkłada je tak, by utrzymywać się na wodzie. Osoba, która tonie nie jest w stanie kontrolować ruchów rąk – nie złapie się koła, które rzucisz, nie będzie machać, by zwrócić na siebie uwagę. Ciało tonącego ustawia się w pozycji pionowej i w przeciągu 20-60 sekund zacznie opadać pod wodę.

ludzie toną w ciszy

Jak dbać o bezpieczeństwo dziecka (i nie tylko) podczas wakacji spędzanych nad wodą?

(źródło)

1. Nie spuszczaj dziecka z oka nawet na sekundę

Odwróciłam/odwróciłem się tylko na moment – to zdanie, które ratownicy i lekarze słyszą po wypadkach najczęściej. Ze statystyk wynika, że młodzież i dorośli toną głównie z powodu brawury i alkoholu, a dzieci… z powodu braku opieki. To daje do myślenia.

2. Bądź przy smyku cały czas

Pilnowanie dziecka oznacza, że trzeba być przy nim w wodzie, a nie tylko w pobliżu. Nie ma co liczyć, że malec będzie wołać o pomoc, gdy np. przewróci go fala.

3. Nie pij alkoholu

Nawet niewielka dawka alkoholu osłabia naszą czujność. Wydaje nam się, że nadal jesteśmy w świetnej formie i bacznie obserwujemy pociechy, ale czas reakcji jest wolniejszy.

4. Korzystaj z kąpielisk strzeżonych

Unikaj stawów, rzek i wszelkich miejsc objętych zakazem kąpieli. Maluch powinien kąpać się tam, gdzie może liczyć na profesjonalną pomoc. Pamiętaj, każdy zbiornik wodny może skrywać inne zagrożenia: wiry, prądy, kamienie, przedmioty leżące na dnie.

5. Słuchaj fachowców i nie lekceważ ich poleceń

Ratownicy pracujący na kąpieliskach często słyszą: Proszę się nie wtrącać, to moje dziecko. Niesłuchanie specjalistów dbających o bezpieczeństwo to również kiepski przykład dla dziecka. Nie wolno też lekceważyć czerwonej flagi oznaczającej zakaz kąpieli. Wywieszając ją ratownicy biorą pod uwagę nie tylko temperaturę czy falę, ale też silne prądy wsteczne, które wciągają pływających w głąb morza.

6. Pamiętaj o kamizelce

Na kajak czy łódkę dziecko może wsiąść tylko w kapoku z certyfikatem bezpieczeństwa, kupionym w sklepie żeglarskim albo ze sprzętem wodnym, dobranym do wieku i wagi malca. Z dmuchanych kółek, rękawków czy nawet niby-kamizelek ratunkowych ze sklepów z zabawkami dziecko może korzystać jedynie w płytkiej wodzie.

7. Ucz zasad bezpieczeństwa

Nawet zupełnie mały smyk musi wiedzieć, że nie wolno mu wchodzić do wody samodzielnie i że kąpiel po obfitym posiłku jest niebezpieczna. Musi wiedzieć także, że podczas kąpieli trzeba uważać na innych i zachowywać się rozsądnie (np. nie wolno nikogo popychać ani dla zabawy wciągać pod wodę).

„Dzieci, które bawią się w wodzie robią hałas! 

Jeśli ucichną podpłyń do nich i dowiedz się co jest grane!”

 

Wypoczywajcie z rozwagą!

M.

zdjęcie tytułowe pochodzi z serwisu shutterstock.com, autor: AntonSokolov

 

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *