Malowana wieś

O tym, że Polska jest piękna, ciekawa i kolorowa przekonaliśmy się już dawno temu. Gdziekolwiek wyruszamy – niezależnie od pory roku – zawsze znajdzie się miejsce, gdzie ludowa kultura wyróżnia je spośród setek tysięcy innych. Najbardziej znane regiony to oczywiście Łowicz, Kaszuby, Podhale, Opolszczyzna, Kurpie i Kujawy. Jest jednak szereg innych – mniej znanych, a równie pięknych miejsc i regionów w Polsce, które zachwycają swoim kunsztem i umiłowaniem do sztuki ludowej. Jednym z takich magicznych miejsc jest niewielka wieś – Zalipie – kulturalna wizytówka powiatu dąbrowskiego, położona w Małopolsce – wyjątkowa dlatego, iż przepiękne i kolorowe kwiaty ozdabiają w niej fasady domów, studnie, płoty, przydrożne kapliczki, a nawet budy dla psów. Tak… ludowa tradycja wciąż ma się tu dobrze 🙂

09a

Skąd ten zwyczaj?

Korzenie tej nadzwyczaj kolorowej tradycji są nieco „szaro-bure” i sięgają końca XIX w. Wiejskie domostwa z tego okresu nie posiadały pieców z kominami, więc dym z palenisk osiadał we wnętrzach chałup, osmalając ściany (trzeba więc było często bielić je wapnem). Tak zadymione ściany, sufity i piece zaczęto ozdabiać bardzo prostymi i jasnymi wzorami – zazwyczaj były to koliste plamy, zwane „packami”, początkowo tworzone z mieszaniny wapna, gliny, sadzy oraz naturalnych barwników. Pędzle tworzono z rozstrzępionych brzozowych patyczków lub końskiego włosia. Dopiero na przełomie XIX i XX w. te packi zaczęły przeradzać się w barwne desenie, które rozwinęły się w wielokolorowe kwiatowe wzory, do złudzenia przypominające ludowe hafty. Z czasem tymi niezwykłymi malowidłami zaczęto pokrywać fasady budynków, studnie, płoty, kapliczki, a nawet psie budy. W taki oto sposób zrodziła się zalipiańska tradycja zdobnicza. I chociaż zwyczaj zdobienia domów malaturami znany jest również w innych regionach Polski, to nigdzie indziej ten rodzaj twórczości nie rozwinął się na taką skalę.

06_08

Zagroda Felicji Curyłowej

Felicja Curyłowa (1903-1974) była najsłynniejszą malarką tego regionu i niemal całe swoje życie spędziła  w Zalipiu. Pochodziła z rodziny  o tradycjach artystyczno-rzemieślniczych (jej matka była malarką, a ojciec – cieślą). Od najmłodszych lat przejawiała uzdolnienia plastyczne, zajmując się malarstwem i haftem. Miała niezwykłą świadomość wartości miejscowych tradycji zdobniczych, postanowiła więc – wiedząc  jak są piękne i cenne,  a jednocześnie przemijające i nietrwałe – ocalić je dla potomności. Poświęciła temu 50 lat swojego życia, angażując się w działalność artystyczną i społeczną. Wykorzystała do tego nie tylko swoje uzdolnienia plastyczne i pasję tworzenia, ale także niespożytą energię i umiejętności  organizatorskie.

Szczególnym miejscem w Zalipiu, od którego zaczęła się światowa sława tego malowniczego zakątka jest właśnie Zagroda Felicji Curyłowej, położona przy jednej z dwóch dróg wiodących do głównej szosy prowadzącej z Dąbrowy Tarnowskiej do Nowego Korczyna, w części wsi zwanej Nowiny. Układ wnętrz domu jest niezmieniony i przedstawia rzeczywistość ubiegłego stulecia – pośrodku znajduje się długa sień z drzwiami na przestrzał. Po lewej stronie znajduje się izba biała, w której malarka przyjmowała ważnych gości, po prawej zaś kuchnia z pięknie przyozdobionym piecem (tzw. izba czarna). Jak na propagatorkę twórczości zdobniczej przystało, dom Curyłowej przyozdobiony był wielobarwnymi malaturami, w większości wykonanymi przez samą malarkę. Artystka celowo starała się utrzymać ludowy charakter zagrody, często świadomie rezygnując z technologicznych udogodnień (!). Dzięki temu w Zagrodzie, oprócz tradycyjnych ozdób, można oglądać meble, sprzęty i narzędzia rolnicze używane niegdyś na wsi. Po śmierci właścicielki zagroda została zakupiona przez Cepelię, a następnie przekazana Muzeum Okręgowemu w Tarnowie, które udostępniło ją przybywającym do Zalipia turystom.

04_05

Czarna izba z przepięknie wymalowanym piecem

26-28

Biała izba, w której Felicja Curyłowa przyjmowała ważnych gości. W gablocie po prawej – oryginalny strój właścicielki domu oraz pościel obleczona przepięknie haftowaną poszewką (również w motywy kwiatowe). Na zdjęciu po lewej Pani Marlena Musiał – przemiła kustosz zagrody, która opowiedziała nam ciekawą historię tego miejsca. Dom wybitnej artystki ludowej, jej malowana zagroda jeszcze za życia była najczęściej odwiedzana przez turystów. 

Dom Malarek

Spełnieniem marzenia Felicji Curyłowej było powstanie Domu Malarek,który  został oddany do użytku w 1977 roku. To ośrodek pracy twórczej, służący rozpowszechnianiu wiedzy o sztuce. Pracownicy placówki uwzględniają w swojej działalności konieczność rzetelnej informacji dla turystów przybywających obejrzeć malowane domy. Można tu również wypocząć, wziąć udział w warsztatach plastycznych, kupić efektowny upominek zdobiony zalipiańskimi ornamentami kwiatowymi, obejrzeć pokonkursową wystawę fotograficzną malowanych zagród lub podglądnąć autentyczne malarki przy pracy. Zalipiańskie artystki ludowe wykonują pięknie zdobione talerze, pisanki, palmy wielkanocne oraz wycinanki. Podczas malowania nie stosuje się różnych odcieni tego samego koloru, tylko używa się pełnych barw. Daje się zauważyć, że kwiaty posiadają zazwyczaj obwódkę brązową, a liście czarną. Ponadto nie istnieje żaden szablon tych przepięknych kwiatowych wzorów. Wszystkie te malowane hafty powstają odręcznie i mimo podobieństw – każda łodyga, każdy kwiat czy liść – jest inny 🙂 W Domu Malarek swoją siedzibę ma Gminny Ośrodek Kultury, którego najważniejszym zadaniem jest ochrona i kultywowanie wartości kulturowych środowiska, organizowanie i wspieranie amatorskiego ruchu artystycznego, opieka nad twórcami ludowymi, promowanie Zalipia w kraju i za granicą oraz w środkach masowego przekazu.

14

dom_malarek

zegar_słoneczny

drzewo_ławka

Malowana chata

Tradycja malowania gospodarstw w Zalipiu jest wciąż żywa. Ludowe artystki z Powiśla Dąbrowskiego co roku uczestniczą w konkursie „Malowana Chata”, organizowanym od 1948 r. Jest to najdłużej trwający konkurs w Polsce dotyczący sztuki ludowej. Głównym jego zadaniem jest podtrzymywanie unikatowej w skali Europy ludowej tradycji zdobienia w ornamenty kwiatowe ścian domów i obejść gospodarczych, a także dokumentacja i archiwizacja tych zjawisk. Uczestnicy konkursu przyozdabiają swoje gospodarstwa wymyślnymi wzorami, odkrywając nowe motywy i doskonaląc te dobrze już znane. Prace konkursowe oceniane są w trzech kategoriach: 1) za malatury nowe, wykonane specjalnie na konkurs 2) za malatury zachowane z poprzednich lat, odnowione i prezentujące wysokie walory artystyczne oraz 3) za popieranie sztuki ludowej. Komisja konkursowa powołana przez głównego organizatora odwiedza malowane zagrody w ciągu 2 dni weekendowych po święcie Bożego Ciała, a w niedzielę ogłasza wyniki konkursu. To zawsze wielkie święto w Zalipiu. Poza domostwami przyozdobiony jest również m.in. budynek OSP oraz wnętrze zalipiańskiego kościółka.

31

30

01

To była bardzo inspirująca podróż. Jeżeli wybieracie się na ziemie małopolskie to koniecznie zawitajcie do Zalipia.

Miłych podróży!

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *