Malujemy wielkanocne jajka

Zrobić takie cudne pisanki chciałam już w zeszłym roku, ale zanim zorientowałam się, że potrzebuje pewnych rzeczy… było już po Wielkiej Nocy… i pomysł pozostał na rok obecny. Tym razem zaopatrzyłam się we wszystko o wiele wcześniej, jednak… po narodzinach drugiego dziecka skurczyła mi się doba 😉 i bałam się, że znowu nie zdążę podzielić się z Wami tym pomysłem. Na szczęście się udało – po pierwsze dlatego, że mój nowy „Szef” miewa dość długie drzemki w swoim centrum dowodzenia, jakim jest kołyska, a po drugie dlatego, że to wcale nie jest skomplikowane, chociaż na takie wygląda 😉

Potrzebne są:

jajka ugotowane na twardo
(najlepszy efekt uzyskacie na tych o białych skorupkach)
barwniki spożywcze w żelu
(dowolne kolory, ale spokojnie wystarczą podstawowe trzy barwy: żółty, niebieski i czerwony, ponieważ z ich mieszanin uzyskacie dalsza paletę)
ręcznik papierowy
woda (najlepiej w spryskiwaczu)
gumowe rękawiczki
gumki recepturki (lub kawałek sznurka, stara spinka)

Ja swoje barwniki spożywcze w żelu zakupiłam w sieci, okazuje się bowiem, że w moim mieście wcale nie tak łatwo jest je dostać. Dla zainteresowanych mogę jednak podpowiedzieć, że stacjonarnie najbliższy punkt sprzedaży takich barwników prowadzi sklep cukierniczy Puder Cukier znajdujący się w Lubieszynie (k/Szczecina) – można dokonać zakupu on-line i np. odebrać je osobiście lub poczekać na paczkę w domu 🙂 Ogólnie barwniki spożywcze występują w różnej formie (np. w płynie, w proszku), ale do moich pisanek najlepiej sprawdzają się właśnie te w żelu, o czym się zaraz przekonacie (poza tym są bardzo wydajne).

Od czego zacząć? Zawiń każde jajko w jeden arkusz ręcznika papierowego, dość ściśle, ale na tyle delikatnie, aby nie zgnieść skorupki. Zakręć końcówkę i przymocuj ją czymś, aby się nie odwinęła. Ja użyłam tzw. gumek recepturek.

Nałóż rękawiczki 🙂 Nakładaj po kilka kropel barwnika na papier (2-4) zachowując między nimi odstępy (pozostaw białe pola). Następnie zroś jajko wodą – im mniej kropel barwnika oraz wody, tym kolory będą jaśniejsze. Wcześniej nałożone kropki powinny zacząć się „rozmazywać”. Zwilżony papier delikatnie dociśnij do skorupki jajka, aby się zabarwiła. Kolory powinny się ze sobą połączyć/wymieszać (aczkolwiek nie zawsze – w zależności jak dużo barwnika nałożysz i w jakich odstępach od siebie).

Tak przygotowane jajka odstaw do jakiegoś naczynia. Ja je ułożyłam w szkle żaroodpornym, ponieważ podsuszyłam je w piekarniku przy pomocy wentylatora. Ustawiłam temperaturę na 100 st. C i zamknęłam jajka na 3-4 godziny w piekarniku tylko przy chodzącym wentylatorze. Możecie pozostawić również jajka na cała noc poza piekarnikiem – też powinny wyschnąć.

Jak widzicie rękawiczki się przydają, ponieważ barwniki… barwią dosłownie wszystko 🙂 Rzecz jasna nie są szkodliwe, ale kolory ze skóry usuwalibyście przez kilka dni, więc lepiej się zabezpieczyć 😉

Gdy jajka, a w zasadzie papier wyschnie, można się zabierać za rozpakowywanie… waszym oczom powinien ukazać się przepiękny widok 😀

Gotowe! 😀 Prawda, że niezbyt skomplikowane. Poradzą sobie nawet przedszkolaki (pod nadzorem rzecz jasna 😉 ) Każde jajko jest inne, każde ma niepowtarzalny wzór i przepiękne kolory… Czyż nie są wiosenne? Myślę, że zachwycą każdego 🙂 i będą się pięknie prezentować w koszyczku wielkanocnym.

Do dzieła!

P.S. Jeżeli nie macie barwników, możecie wypróbować farby plakatowe (najlepiej sprawdzą się te w kubeczkach lub w tubkach). Pamiętajcie jednak, że takich jajek już nie należy spożywać.

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *