Mój pomysł na kalendarz adwentowy – DIY oraz inspiracje

Przygotowanie kalendarza adwentowego to dość czasochłonne zadanie, aczkolwiek nie zawsze skomplikowane (wszystko zależy od Waszej inwencji twórczej) . A ponieważ Adwent już za pasem (rozpoczyna się w niedzielę 27 listopada), postanowiłam zainspirować Was już do tego, w jaki sposób można umilić dzieciakom czas oczekiwania do upragnionych Świąt Bożego Narodzenia. Kalendarz adwentowy może stać się dodatkowym elementem tego okresu, który pomaga przygotować Wasze pociechy, jak i Was samych do nadchodzących  świąt.

Co to jest Adwent?

To bogaty w symbolikę, czterotygodniowy okres przygotowania do Bożego Narodzenia oraz wzmożonego oczekiwania na koniec czasów i ostateczne przyjście Jezusa Chrystusa. Składają się na niego cztery kolejne niedziele adwentowe. Sam termin Adwent wywodzi się z łaciny, gdzie adventus znaczy tyle co przyjście. Okres ten został ustanowiony w Kościele, podczas Synodu w Saragossie w 380 roku. Świętowanie Adwentu jest zatem znane od IV (!) wieku. Czas trwania tego okresu zmieniał się jednak na przestrzeni wieków. Początkowo w Jerozolimie świętowano tylko jedną jego niedzielę. W VI wieku papież Grzegorz Wielki zalecił, by Adwent trwał cztery tygodnie. Jedynym wyjątkiem jest archidiecezja Mediolanu, w której okres Adwentu trwa sześć tygodni. Okres ten niemal od samego początku miał mieć radosny wydźwięk (oczekiwanie na narodzenie Zbawiciela), jednocześnie jednak powinien skłaniać do refleksji i pokuty, dlatego ustalono, że kapłani będą nosić w tym okresie fioletowe szaty liturgiczne.

Jak powstał kalendarz adwentowy?

Kalendarz adwentowy posiada ciekawą historię i może wprowadzić magiczny nastrój przed świętami. Jego początki sięgają podobno 1851 roku, kiedy to kalendarz taki miał wzmacniać przede wszystkim radość z oczekiwania na Boże Narodzenie. W domach wieszano wówczas obrazek o tematyce świątecznej i codziennie zapalano jedną z 24 świeczek lub skreślano jedną z 24 kresek narysowanych kredą na drzwiach lub wkładano po jednym źdźble słomy do szopki. 

Najkrócej mówiąc to specjalny kalendarz, który służy do odliczania dni od pierwszego dnia adwentu do wigilii Bożego Narodzenia. Wymyślili go W XIX wieku, niemieccy luteranie, a z biegiem lat jego kształt i zawartość ewoluowały. W 1902 roku księgarnia w Hamburgu wydała pierwszy drukowany kalendarz w formie zegara, na którego tarczy znajdowały się numery od 13 do 24 (w 1922 roku ukazał się już kalendarz z 24. polami). W 1903 w Monachium został wypuszczony na rynek kalendarz zatytułowany Im Lande des Christkinds (W krainie dzieciątka Jezus), który składał się z blachy i wycinanki. Każdego dnia dzieci wycinały jedno pole i przyklejały je w odpowiednim miejscu na blasze. Jego wydawcą był Gerhard Lang, który do roku 1930 znany był w Monachium ze swoich pomysłowych prac artystycznych w zakresie tworzenia kalendarzy. Po roku 1920 zaczął rozprzestrzeniać się kalendarz, którego okienka można było otwierać. Ta wywodzące się z Niemiec tradycja (podobnie jak i wieniec adwentowy) od ok 50 lat przyjęła się z powodzeniem również w wielu innych krajach…zwyczaj ten pielęgnuje się w chrześcijańskich rodzinach na całym świecie. 

kalendarz-adwentowy-gengenbach-ratusz

Największy kalendarz adwentowy znajdujący się w centrum miasteczka Gengenbach na południu Niemiec – w 24 oknach historycznego Ratusza ukryte są bożonarodzeniowe obrazy. Źródło

W Niemieckim miasteczku Gengenbach (w którym odbywa się także corocznie jarmark adwentowy), w oknach ratusza, można oglądać w dni adwentu 24 świąteczne obrazy. Codzienny, wieczorny rytuał otwierania kolejnego okienka (o godz. 18:00), któremu towarzyszy muzyka i zabawa oraz podświetlone 24 motywy słynnych artystów, między innymi Marca Chagalla (którego prace poświęcone są głównie Paryżowi, cyrkowi, Biblii i bajkom z tysiąca i jednej nocy), sprawia, że klasycystyczna fasada ratusza przemienia się w „skarbiec fantazji” 🙂 Podobne kalendarze na budynkach można podziwiać w Szwajcarii oraz Austrii. 

kalendarz-adwentowy-lucerna-szwajcaria

W Szwajcarii takie żywe kalendarze są organizowane przez zaprzyjaźnionych mieszkańców, rzadziej przez Kościół. Źródło 1 / 2

Pierwsze drukowane kalendarze adwentowe pojawiły się w 1902 r. w Hamburgu i posiadały kształt zegara z cyframi od 13 do 24 (pełne 24 cyfry wprowadzono dopiero w 1922 r.). Natomiast już w 1903 r., dzieci z Monachium mogły wycinać obrazki i naklejać je na odpowiednie pola na kalendarzu. 

Historia słodkiego kalendarza adwentowego

Taki kalendarz na pewno znacie 🙂 To był kalendarz mojego dzieciństwa i zawsze go wyczekiwałam. Nie powiem – miałam niezłą frajdę, szukając odpowiedniego pola i znajdując w nim słodką czekoladkę.

Z tą wersją kalendarza również wiąże się ciekawa historia pewnego drukarza Gerharda Langa, który jako chłopiec nie mógł się doczekać Wigilii. Dawno, dawno temu mały Gerard Lange wciąż zadawał mamie pytanie „Kiedy będą Święta? Ile dni pozostało? Czy to już dziś?”. Zniecierpliwiona i pomysłowa mama chłopca postanowiła przygotować dla niego na kartonie 24 ponumerowane pola, do których doszyła tzw. wibele – rodzaj podłużnych, słodkich biszkoptów. Chłopiec codziennie mógł zjeść jedno ciasteczko i policzyć ile dni zostało jeszcze do świąt. Dorosły Gerhard Lang podchwycił pomysł swojej matki i w 1930 r., rozpoczął produkcję kalendarzy z czekoladkami w środku. To był moment, kiedy nastąpiła komercjalizacja kalendarza adwentowego. Z czasem motywy chrześcijańskie zaczęto zastępować motywami z komiksów i bajek. Współcześnie można jeszcze spotkać kalendarze z tradycyjnymi obrazkami, ale bardziej popularne są kalendarze z czekoladkami. Chętnie wraca się także do pierwotnej formy kalendarza adwentowego wymyślonego przez mamę Gerarda Lange. Mimo wciąż wymyślanych nowych wersji kalendarza – wszystkie zachowują jego prawdziwy cel – przygotowanie do świąt, tworzenie atmosfery, przypominanie scen biblijnych.

Obecnie coraz bardziej, szczególnie w Niemczech, wraca się do pierwotnej formy kalendarza adwentowego, zdecydowanie oddzielając go od słodyczy i przedmiotów materialnych. Wykorzystywane są do tego media. Można kupić płyty CD z 24 historiami, legendami związanymi ze świętami, jak np. opowieść o św. Mikołaju biskupie. Można też zamówić sobie kalendarz mailowy (!). Każdego dnia otrzymuje się wiadomość: teksty biblijne, coś do refleksji i kolędy. W ostatnich latach wiele równie pomysłowych mam 🙂 także tworzą ich ciekawe wersje dla swoich pociech. I tak – dużą popularnością cieszą się kalendarze DIY z pudełek, torebek, rolek papieru, woreczków, kopert, samych ciastek i wielu innych ciekawych aranżacji. 

Jak widzicie do stworzenia kalendarza adwentowego można użyć dosłownie wszystkiego. Ograniczeniem jest jedynie Wasza wyobraźnia. Zainspirowana taką ilością pomysłów postanowiłam sama stworzyć taki kalendarz dla mojej córki.

Mój pomysł na kalendarz adwentowy

To będzie pierwszy kalendarz adwentowy Julki, ale na pewno nie ostatni 🙂 oj nie… Zdecydowałam się na prostą formę, która nie wymagała wielkiego nakładu pracy oraz czasu. Dziedziczka jeszcze nie wie jakie niespodzianki na nią czekają – dowie się 1 grudnia 🙂 Mój kalendarz składa się z 24 tekturowych pudełek, przyozdobionych głównie kolorowymi papierami, ale nie tylko.

Potrzebne materiały:

pudełka tekturowe do samodzielnego złożenia
(moje mają wymiar 10 x 10 cm)
papier dekoracyjny w motywy świąteczne
(ja wykorzystałam papier wykorzystywany w scrapbookingu)
dekoracyjne taśmy washi w motywy świąteczne
taśma dwustronna
ołówek
linijka
nożyczki
upominki 🙂

trochę czasu i więcej zapału 🙂

W sumie o technice pracy nie ma co tu za bardzo pisać – pudełka należy przyozdobić wg własnego artystycznego widzi mi się 😉 Zastosowane przeze mnie pudełka mają wymiar 10 x 10 x 10 cm więc są dość spore i zmieszczą w sobie wiele ciekawych niespodzianek. Ale z powodzeniem można wykorzystać mniejsze lub o różnych rozmiarach. Gotowe paczuszki należy wypełnić przedświąteczną zawartością – to zdecydowanie najprzyjemniejsza część prac przygotowawczych 🙂 A co się znajdzie w naszym kalendarzu? Ano będzie wszystkiego po trochu, tak aby Julka była radosna, ciekawa i chętna do zadań, które będą przed nią skrywać niektóre pudełeczka. Ale o tym trochę niżej – najpierw spójrzcie jak się prezentuje gotowy kalendarz 🙂

kalendarz_martelki_05

kalendarz_martelki_02

kalendarz_martelki_03

kalendarz_martelki_04

kalendarz_martelki_01

Co włożyć do kalendarza adwentowego? 

Kalendarz ma przede wszystkim mobilizować do właściwego przeżywania okresu Adwentu oraz do radosnego przygotowania się do Świąt Bożego Narodzenia. W przypadku dzieci – ma służyć głównie do „zobrazowania” im, ile dni jeszcze pozostało do wigilii. Rzecz jasna, że w zależności od formy jaką nadamy kalendarzom – każdy kolejny dzień może przynieść nową naukę, dobre słowo, a może dobry uczynek, zadanie do wykonania, a dodatkowo również i jakiś smakołyk, czyli to, co dzieci lubią najbardziej.

Nasz kalendarz będzie zatem wypełniony przez:

  • słodkości (cukierki, ciastka owsiane, herbatniki, pierniki, a czasem słynne jajko z niespodzianką lub Lubiś),
  • orzechy (pistacje, nerkowce – które Julka bardzo lubi),
  • ciekawe materiały, z których trzeba będzie coś stworzyć (balony do tworzenia figur, plastelina, szyszki, tasiemki, żołędzie, stempelki, farbki, kredki),
  • pomysły na ciekawe i kreatywne zadania (napisać list do Św. Mikołaja, ubrać choinkę, upiec i udekorować pierniczki, stworzyć ozdoby i dekoracje świąteczne – dzieciaki naprawdę bardzo się cieszą, że mogą zrobić dekoracje na choinkę, że mogą coś upiec, że przyczyniły się i mogły współdecydować o dekoracji w domu czy wyglądzie choinki),
  • niewielkie zabawki (mini puzzle, figurki, klocki),
  • biżuteria dziecięca (wisiorki, bransoletki, koraliki, spinki, gumki),
  • dodatki garderobiane (rękawiczki, szaliki, chusty, skarpetki, bielizna – koniecznie z ulubionym motywem)
  • inne (kule do kąpieli, stempelki do ciastek, naklejki, bańki mydlane, magnesy na lodówkę, zapinki na ubranie z wesołym motywem, breloczek).

Oczywiście, wypełnienia Waszych kalendarzy będą zależeć od tego, w jakim wieku są Wasze dzieci. Oczywistym jest, że pewne treści z kalendarza mogą „przemówić” do 7 latka, ale nie ma co liczyć na to, że takie samo znaczenie będą mieć dla 3 latka. Jeśli dziecko posiada świadomość, że Adwent to przyjście Mikołaja, potem Święta – ubieranie choinki, wigilia, prezenty, itd, itp. to nie może się tego wszystkiego doczekać, ale dla 3 latka termin np. „za 2 tygodnie” nie mówi absolutnie nic 🙂 Dlatego kalendarz to niejako sposób na „przetrwanie”oraz obrazkowe wytłumaczenie, ile jeszcze dni pozostało…

Rodzaje kalendarza adwentowego – inspiracje 

pomysłów na stworzenie takiego kalendarza jest tyle ile głów o nim pomyśli 🙂 Przed zabraniem się do pracy nad własnym kalendarzem, poszperałam trochę po wirtualnym świecie, aby się zainspirować. Co ciekawsze pomysły przedstawiam Wam poniżej:

kalendarz-1-2

Źródło 1 / 2

kalendarz-adwentowy_06-07

Źródło 1 / 2

kalendarz-adwentowy_08-09

Źródło 1 / 2

kalendarz-adwentowy_10-12

Źródło 1 / 2 / 3

kalendarz_adwentowy_6

Źródło 1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6

kalendarz_adwentowy_7

Źródło 1 / 2 / 3 / 4

kalendarz_adwentowy_8

Źródło 1 / 2 / 3

kalendarz_adwentowy_9

Źródło 1 / 2 / 3

kalendarz_adwentowy_10

Źródło 1 / 2 / 3 / 4

Dlaczego warto tworzyć kalendarze adwentowe?

Tworząc taki kalendarz, sprawicie dziecku wielką frajdę – będzie niecierpliwie czekał na kolejny dzień by zerknąć co na niego czeka. Taka zabawa sprawi mu ogromną radość, pozwoli cieszyć się z oczekiwania na święta i pomoże w odliczaniu dni do ich nadejścia. Dzieci – szczególnie te młodsze – nie mają pojęcia ile czasu trwa tydzień, bądź jeden dzień. Często też stanowią ciekawą ozdobę domu zanim zamieszka w nim choinka. Oto główne powody, dla których warto zrobić kalendarz adwentowy:

  • Skraca czas. Adwent to czas refleksji. Dla małego dziecka rozważania natury religijnej są jeszcze zbyt trudne. Ale kalendarz adwentowy zwróci uwagę malucha na upływ dni i pokaże, że czekanie, nawet bardzo długie, może być przyjemne. Uczy więc dziecko cierpliwości i liczenia, pomagając odliczać dni do Wigilii. Dzięki kalendarzowi każdy dzień niesie ze sobą niespodziankę, atrakcję, zadanie do wykonania. Maluch każdego dnia znajduje w okienku pocieszenie, za cierpliwość w tym czekaniu. To świetna zabawa dla dziecka jak i rodziców.
  • Pokazuje dziecku upływ czasu. Dziecku trudno zrozumieć, czy wczoraj już było, czy dopiero nastąpi. Nie wie, kiedy będzie jutro, ile to jest tydzień i co znaczy miesiąc. Dzięki kalendarzowi czas nabiera realnych kształtów. Można go dotknąć, zobaczyć, ile okienek jest jeszcze do otwarcia, ile czekoladek do zjedzenia, ile zadań do zrobienia. Przez powtarzające się czynności i kontakt z kalendarzem dziecko uświadamia sobie, że mija kolejny dzień, a więc jeden dzień mniej dzieli je od świąt.
  • Daje więcej czasu całej rodzinie, by mogła być razem. Kiedyś podczas adwentu domownicy spędzali ze sobą wspólnie czas, wykonując świąteczne dekoracje, łańcuchy, koszyczki, pawie oczka na choinkę. Dzisiaj – w gonitwie pędzącego czasu – jest tego coraz mniej. Może więc zapoczątkujecie nową rodzinną tradycję i wspólnie – mama z tatą (bo razem szybciej i przyjemniej) – przygotujecie dla dziecka kalendarz adwentowy, by potem razem z maluchem każdego dnia odkrywać niespodzianki i zadania, które się w nim znalazły?

I jak? Czujecie się zainspirowani? To naprawdę prosty sposób na to, aby dziecko miało wiele radości i dzielnie wytrwało do zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia 🙂 Powodzenia!

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *