Nie pozwól dziecku na wybór!

Może nie wiecie tego jeszcze, ale bardzo lubię wszelkiego rodzaju akcje promujące bezpieczeństwo, zdrowy tryb życia oraz oderwanie od tej galopującej rzeczywistości. Lubię je za element edukacyjny, za to, że potrafią zwrócić uwagę na tematy często pomijane bądź uważane za zbyt oczywiste, aby o nich mówić. Ostatnio w moje „ręce” wpadła kolejna akcja, uważam, że ważna, przygotowana przez holenderską agencję, promującą bezpieczeństwo małych dzieci w domu. Agencja skupiła się na jednym temacie – mianowicie środków czystości, czyli detergentów, domowych chemikaliów. Przerażeni ilością wypadków z udziałem małych dzieci i chemikaliów postanowili sprawdzić jak maluchy reagują na kolorowe opakowania. Wynik był zatrważający. Zresztą obejrzyjcie filmik sami.

 

Kilka słów komentarza:

Bezpieczeństwo dziecka w domu to niby temat powszechny, niby każdy zna i wie jak zadbać o tych najmniejszych, jednak każdego roku zdarzają się wypadki, te mniej lub bardziej groźne, z mniejszymi lub większymi konsekwencjami.

Dziś skupiamy się na detergentach (jednak temat dotyczy też leków, gorących potraw, niebezpiecznych narzędzi i wielu innych rzeczy), czyli tym, co znajduje się praktycznie w każdym domu. U mnie, u Ciebie i zapewne u wszystkich których znasz. Jest to dla nas tak codzienne, że często zapominamy, iż w momencie narodzin dziecka płyn do mycia podłóg powinien zniknąć z szafki koło zlewu, a proszku do prania nie trzymamy już koło pralki, lecz powinny one się znaleźć na najwyższych półkach najwyższych szafek, tak, aby dla małych rączek były wręcz niedostępne.

Zauważcie też, że mimo że nasz dom może być tym najbezpieczniejszym na świecie, rzadko kiedy zwracamy uwagę gdzie środki czystości (nomen omen też leki, ale to osobny temat) trzymają dziadkowie, ciocie czy znajomi, u których jesteśmy często gośćmi, a nasze dzieci czują się u nich jak u siebie w domu.

W wychowaniu dziecka wyobraźnia to podstawa! To nasz arsenał, jaki możemy wykorzystać aby zapewnić małemu człowiekowi bezpieczny start w życie. Musimy przyzwyczaić się, że pod opieką mamy małego człowieka, który niewiele wie o tym świecie i to my musimy go wszystkiego nauczyć. Oto kilka punktów, które ułatwiają życie. Nie są ode idealne, nie zapewnią nam wolnego czasu ani odpoczynku, no ale cóż…

 

1. W pierwszej kolejności jest Dziecko, to małe stworzenie, którym przyszło nam się opiekować. Dopiero jak zapewnimy my 100% bezpieczeństwa, czy to w postaci Taty, Niani, Babci czy nawet kojca, dopiero wtedy jestem Ja i moja Kawa.

2. Patrz z perspektywy dziecka. To, że nam się coś wydaje trudno dostępne, bo się nie wciśniemy w mały otwór szafki albo trudno nam się schylić, nie znaczy wcale, że dziecko się tam nie dostanie. Jest mniejsze, zwinniejsze i nie zna strachu ani granic!

3. Przewiduj Jej/Jego zachowania. To, że dotychczas dziecko nie zaglądało do naszej tajnej szafki, nie znaczy, że w najmniej oczekiwanym momencie tego nie zrobi. Dziecko dorasta, każdego dnia poszukuje nowych bodźców, każdego dnia interesuje się czymś innym.

4. Ucz! Nie od dziś wiadomo, że zakazany owoc smakuje najlepiej, tak więc warto jest nieustannie tłumaczyć z czego składa się świat, nasze otoczenie. To, że mydło jest dla nas oczywistą oczywistością, dla Malucha jest wspaniałą zabawką, śliską i pachnącą, którą najlepiej poznać przez polizanie.

5. Stawiaj granice! Edukacja do jedno, a bezpieczeństwo to drugie. Z racji wieku wiemy co jest dobre a co nie, dziecko nie ma takiej wiedzy. Pozwólmy zatem mu poznawać świat, ale w pewnych granicach, w bezpiecznych granicach.

 

Uważam, że temat ten jest ważny. Każdy powinien uruchomić swoją wyobraźnię, szczególnie jeśli w pobliżu jest małe dziecko. Zadbajmy o bezpieczeństwo tych najmłodszych, szczególnie, że w dużej mierze wypadkom z udziałem dzieci i środków chemicznych można łatwo zapobiec.

Na zakończenie wspomnę tylko, że celowo nie przytaczam tu liczb, ponieważ nie ważne czy to tyczy się kilku, kilkuset czy kilku tysięcy dzieci rocznie, w naszym kraju czy w innym – jeśli możemy czemuś zapobiec, zróbmy to na tyle na ile jest to możliwe! Poświęćmy chwilę i rozejrzyjmy się dookoła, upewnijmy się, że wszystko jest jak należy. Lepiej zrobić to teraz i spać spokojnie, niż później, jeśli coś się wydarzy, pluć sobie w brodę.

Pozdrawiam,

E.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *