Nowy ogród rodzinny na mapie Szczecina – odwiedzamy Zieloną Przystań nad Płonią

Pęd dzisiejszego świata skłonił pewne małżeństwo do stworzenia cichej oazy spokoju… Niewielka enklawa wytchnienia, ciszy  oraz zieleni powstała (i nadal powstaje) tam, gdzie rzeka Płonia tworzy w swym biegu malowniczy staw Klasztorny. O tym miejscu dowiedziałyśmy się pocztą pantoflową, ale przekaz był na tyle ciekawy, że postanowiłyśmy odwiedzić to miejsce. Zapraszamy Was do Zielonej Przystani nad Płonią 🙂

Sam dojazd nie jest trudny – Przystań zlokalizowana jest przy ul. Mostowej 1 w Jezierzycach (prawy brzeg Szczecina). Pod samą bramę prowadzi stara kamienna droga przysłonięta koronami wiekowych drzew. Gdy już się zatrzymujemy, uderza Nas wszechobecna cisza, przerywana czasem pianiem koguta, który nie daje zapomnieć kto rządzi mieszkającym tam ptactwem… i ten zapach… prawdziwie wiejski, prawdziwie sielski…

Za bramą wita nas pies wesoło merdający ogonem, kury, perliczki… Gdzieś na tarasie kot leniwie spojrzy okiem w naszą stronę. I ta zieleń… ten widok… ta przestrzeń, w której można spotkać się z naturą z dala od szumu miasta. Nie byle jakie miejsce 🙂 Pośród tej zieleni stoi sobie dom, kilka zabudowań gospodarczych… Jest cicho i nastrojowo.

Całość założenia jest podzielona na dwie części: dolną i górną, pomiędzy którymi powstaje ogród sensoryczny wbudowany w potężną skarpę. To pomysł właścicieli ogrodu – chcą oddziaływać na wszystkie zmysły przebywających. W dolnej części znajdują się zabudowania mieszkalne, gospodarcze, a także sporej wielkości domek z tarasem, w którym można urządzić przyjęcie (np. urodziny, spotkania rodzinne – max do 40 os.). Tuż obok jest zieleniec, niewielki plac zabaw dla najmłodszych dzieci, miejsce na ognisko. Od strony stawu leniwie szumią szuwary… W tym stawie, w tej czystości powietrza, w tej ziemi i w tych ludziach zdecydowanie coś jest…

Górna część ogrodu nie jest widoczna od razu po wejściu na teren… dla tych, którzy odwiedzają przystań pierwszy raz, kryje sporą niespodziankę 😉 Po wdrapaniu się wąską ścieżką na szczyt wzniesienia – ku szalonej wręcz radości dzieci – otwiera się widok na ogromny plac zabaw z wieloma atrakcjami. W zasadzie podopiecznych ma się w tym momencie z głowy 😉 aczkolwiek warto ich pilnować 😛 (bezpieczeństwo przede wszystkim!). Do dyspozycji dzieciaków jest kuchnia błotna (blaty z wpuszczonymi zlewami z bieżącą wodą i do tego góra piachu), piaskownica, trampoliny (które są frajdą również dla dorosłych), sieć pajęcza, ogromne zjeżdżalnie z drabinkami i wieżyczkami w krzykliwych kolorach i różnego rodzaju drewniane konstrukcje. W oddali, na sporej polanie, jest kolejne miejsce na ognisko. Obok, wszystkiemu przygląda się ze stoickim spokojem koń (alergik 😉 ). Całość otoczona jest wysokimi drzewami, dzięki czemu z biegiem dnia, na plac wkracza kojący cień. Właściciele posadzili również młode drzewka na tej przestrzeni, które z czasem pięknie ubogacą ten krajobraz. Na końcu postu znajdziecie informacje praktyczne, a tym czasem fotorelacja:

Informacje praktyczne:

Ogród czynny jest w soboty i niedziele, w godzinach 10:0-20:00 (aczkolwiek właściciele są elastyczni, i gdy komuś bardzo będzie zależało, można się dogadać na inny dzień tygodnia).

Wstęp jest płatny i wynosi 15,00 zł od osoby (dzieci do 2 lat wchodzą bez opłat). Opłata jest stała i nie ma ograniczenia czasowego, aczkolwiek dla 4-osobowej rodziny, która przyjedzie tylko na 2-3 godziny, cena może okazać się sporym wydatkiem.

Na miejscu istnieje możliwość wykupienia miejsca na ognisko – właściciele zapewniają przygotowanie terenu (drewno, kije, ławeczki) – wikt leży po stronie zamawiającego.

Istnieje możliwość wynajęcia domku z tarasem, znajdującego się w dolnej części ogrodu, pod przyjęcia plenerowe (np. urodziny dziecka) – wikt również po stronie zamawiającego.

Na miejscu znajdują się toalety.

Jeżeli chcecie przywieźć ze sobą swojego zwierzaka (np. psa), należy to wcześniej ustalić z właścicieli ogrodu – pamiętajcie, że na miejscu znajdują się już zwierzęta (psy, kury, koty, króliki, konie) i może dochodzić między nimi do rożnych interakcji.

Obiekt posiada 6 kajaków z pełnym wyposażeniem, które można wynająć – niemniej jednak z uwagi na brak przyczepki do ich transportu, zalecane jest pływanie po przylegającym do ogrodu stawie Klasztornym oraz znajdującym się obok stawie Rycerskim. Możliwe, że z czasem ulegnie to zmianie i będzie można również wybrać się na spływ rzeką Płonią. Tymczasem – dobrym pomysłem byłaby również inwestycja w rowery wodne 😉 Kto wie? Może właściciele ogrodu rozszerzą ofertę.

Przy obiekcie nie ma parkingu – w chwili obecnej staje się przy bramie wejściowej (wzdłuż wąskiej, kamiennej drogi), ale miejsca nie jest zbyt dużo, co jest sporym utrudnieniem. Dla grup zorganizowanych przewidziany jest wjazd na teren ogrodu w jego dalszej części. Uważamy, że właściciele powinni rozważyć jakieś rozwiązanie tego problemu – szczególnie wówczas, gdy ogród stanie się jeszcze bardziej popularny.

Można wybrać się także do ogrodu komunikacją miejską: w pobliżu znajduje się przystanek linii nr 72 i 79

Miejsce jest naprawdę fajne i ma ogromny potencjał. Ogród sensoryczny jest młody, dopiero dopieszczane są szczegóły. Wiele roślin jest młodych i sama kompozycja wymaga czasu. W niedalekiej przyszłości będzie jednak piękną ozdobą. Po całym tygodniu ciężkiej pracy można się tu zrelaksować – zatonąć w ciszy na łonie natury…

Polecamy!

M. i E.

Podobne wpisy:

1. SIRUWIA – ogród japoński pośród Karkonoszy

2. Raj w sercu Europy – czyli na niepogodę polecam Tropical Islands!

3. Jak spędzić zimowy weekend z dzieckiem?

Show Comments
  • Anna napisał(a):

    Nie tylko komunikacją indywidualna ale także komunikacją miejską

  • EDYTA napisał(a):

    Warto pomyśleć o obniżce cen.

  • Stefania napisał(a):

    15 zł od osoby, bez limitu czasu, to przyzwoita opłata:) Sale zabaw oferują godzinę zabawy za 13/15 zł bez limitu 20 zł lub więcej. Tu mamy więcej możliwości, a inwestycja tania nie jest:)

    • Ada napisał(a):

      Tylko, że na sali zabaw placi sie tylko za dzieci, a to już robi spora różnice.

      • Anna napisał(a):

        Z tym, że na sale zabaw idę wyłącznie dla dzieci i modlę się by ta godzina już minęła, bo ciężko tam wytrzymać nawet mając świadosmość, że poświęca się każda chwile swoim dzieciom.
        Jak mam tam zapłacić 40 zł i siedzieć bez limitu to wole dopłacić 5 zł i odpoczywać w zielonej przystani również bez limitu czasu, ale na świeżym powietrzu bo tam przynajmniej ja się również dobrze czuje nie wspominając o moich dzieciach.

  • anna73110@wp.pl napisał(a):

    witam…..
    fajna opcja dlla dzieciakow…. ja mam czworo i przyznam ze koszt takiej wyprawy…. hyhyhy…drogo… moze karta dużej rodziny i zniżki. ….

  • Marta napisał(a):

    Czy 15 zł to naprawdę aż tak dużo? Godzina w parku trampolin w weekend kosztuje odpowiednio 35/30 zł.

  • Gosia napisał(a):

    Nie polecam ogród nie przystosowany do małych dzieci w wózkach.. trudności z wejściem z wózkiem pod ogromną góra pod którą ciezko się wdrapać, w toalecie brakuje przewijakow dla maluchów,ogród nie spełnił naszych oczekiwań..przereklamowane…za te pieniądze lepiej pojechać na lagunę z dzieciakami.

  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *