Po(d)ręczne przechowywanie książeczek

Od dłuższego czasu szukałam sprytnego rozwiązania do przechowywania dziecięcych książeczek. Półka jest OK, z tym, że książki jakimś dziwnym trafem dość szybko z niej uciekają i rzadko wracają na miejsce. Kiedy czytamy, pod ręką znajduje się cała masa książeczek, z którymi później coś trzeba zrobić.

Pierwszym moim pomysłem był zakup gazetnika, lecz chyba nikt nie produkuje gazetników we wzory dziecięce i w rozmiarze dostosowanym do małych książeczek. Wszystkie, które widziałam, były zbyt „poważne” jak na pokój Malucha.

W chwili zakupowej irytacji postanowiłam zrobić takie pudełko-gazetnik sama. Wybrałam wzory, które mamy już wykorzystane w pojemnikach na klocki, starając się zachować kolorystyczną i stylistyczną spójność.

Co wykorzystałam?

  • stare pudełko
  • kolorowy materiał na oklejenie zewnętrznej części pudełka
  • materiał minky na oklejenie wnętrza pudełka
  • taśmę dwustronną
  • nożyczki

b

Pudełko przycięłam do rozmiarów, które pasowały do książeczek mego dziecięcia, tak więc rozmiar można w pełni dostosować do tego, czego oczekujemy. Moje pudełko jest nieco szersze niż gazetniki, bo ma się tam zmieścić kilka książeczek w grubych okładkach. Pudełko jest też niższe, gdyż książeczki mają z reguły małe rozmiary, a chciałam mieć do nich wygodny dostęp.

Materiał przycięłam na wymiar i przykleiłam taśmą. Można oczywiście użyć też kleju. Co komu wygodniej. Efekty poniżej.

IMG_0311b

IMG_0326b

W praktyce pudełko z najczęściej czytanymi książeczkami stoi w zasięgu ręki w pobliżu siedziska, na którym najczęściej czytamy. Łatwo też książeczki bardzo szybko odłożyć na miejsce, tzn do pudełka. Okazało się to też zbawienne dla pozostałych książek, tych mniej lubianych, które teraz spokojnie odpoczywają sobie na półce, i jakoś już z niej nie uciekają. Tak więc upiekliśmy dwie pieczenie na jednym ogniu.

Pozdrawiam,

E.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *