Pomysł na rodzinny wypad nad Gardę – Malcesine i kolejka na Monte Baldo

Jakiś czas temu pisałam Wam o tym, jak zorganizować rodzinny wypad nad jedno z najpiękniejszych jezior Europy – Gardę. Dzisiaj przedstawię Wam pierwszy z wpisów, opowiadający pokrótce, co warto zobaczyć w okolicach tego jeziora, bowiem miasteczka są bardzo zachwycające, natomiast krajobrazy bardzo zaskakujące 😉 Garda jest idealnym kierunkiem dla tych z Was, którzy uwielbiają włóczyć się wąskimi uliczkami, przesiadywać na placach, zajadać włoskie gelato i bezustannie powtarzać „Jak tu pięknie!” 😉

Miejscowości wokół Gardy można zwiedzić (na szybko) w ciągu jednego dnia – wystarczy wsiąść w auto i ruszyć w drogę. My objechaliśmy jezioro i zawitaliśmy do kilku urokliwych miasteczek. Niektóre tak nas zachwyciły, że postanowiliśmy do nich wrócić kolejnego dnia, aby w pełni  cieszyć się ich piękną architekturą i klimatem. Wybraliśmy się również trochę dalej od jeziora, aby zobaczyć piękną i romantyczną Weronę 😍 Ale o tym później – w kolejnych wpisach… będę Wam przez jesień i zimę dawkować letnie wspomnienia 😛 Z uwagi na to, że fotorelacja jest dość obszerna, postanowiłam poświęcić każdej z tych przepięknych miejscowości osobny wpis. Spodziewajcie się zatem za jakiś czas kolejnych opowieści o wyprawach po włoskich uliczkach… Dzisiaj zapraszam Was do Malcesine  i w góry – na Monte Baldo 🙂

Warto zauważyć, że nad Gardę przyjeżdża bardzo wielu Niemców i Austriaków. Jednym z powodów jest fakt, że miasteczka położone nad jeziorem oferują wysoki poziom usług hotelarsko-restauracyjnych. Ponadto dbałością o infrastrukturę, wyglądem budynków, czy ogólnym porządkiem, ładem przestrzennym oraz atrakcjami, dorównują albo nawet przewyższają miasteczka niemieckie czy austriackie (aczkolwiek uważam, że w Austrii nawet trawa jest ścinana pod linijke i jest bezczelnie bardziej zielona niż gdziekolwiek indziej 🤣). Poza tym z Niemiec i Austrii jest tu stosunkowo blisko (z Bawarii około 4 godziny jazdy). Nie bez znaczenia są też zaszłości historyczne. Jeszcze 100 lat temu były to tereny austriackie, a dziś zaledwie kilka kilometrów stąd zaczyna się Trentino, czyli region autonomiczny, gdzie język włoski traktowany jest na równo z językiem niemieckim, Włosi, Niemcy  i Austriacy żyją w symbiozie, a granica pomiędzy krajami widnieje tylko na mapie 😉 Ale wróćmy do przepięknego Malcesine…

Malcesine

Spacer po uroczym Malcesine zapadł nam dobrze w pamięci- zachwyciło nas swoim włoskim stylem, wąskimi uliczkami i górską scenerią. To urokliwe, średniowieczne miasteczko położone jest w północno-wschodniej części Jeziora Garda. Zachwycają tutaj odrestaurowane kamieniczki, kameralne place i niewielki port, usytuowany w samym centrum. Niegdyś był to głównie port rybacki, który mniej więcej do końca XVII nie miao jakiegokolwiek znaczenia turystycznego. Dziś łodzie rybackie sąsiadują z żaglówkami, a w pobliżu promenady odpływają co chwilę statki wycieczkowe z turystami do sąsiednich miejscowości takich jak Limone sul Garda, Riva del Garda i kilku innych. Na przedmieściach miasteczka znajdują się niewielkie, żwirkowe plaże z transparentną wodą. W gąszczu wąskich, średniowiecznych uliczek, które z reguły są bardzo zatłoczone, znajdziemy sklepiki z lokalnymi przysmakami i alkoholami, butiki z odzieżą, pachnące kawą bary i restauracje serwujące głównie ryby, pasty oraz pizzę. Największym zainteresowaniem cieszą się restauracje usytuowane bezpośrednio przy brzegu jeziora i przy placu wokół portu. Nie oznacza to wcale, że jedzenie jest tam najsmaczniejsze 😉 Turystycznie Malcesinie – podobnie jak cały region – zaczęło się rozwijać po zakończeniu II wojny światowej.

Zamek Castello Scaligero

Miasteczko, które stało się ważnym punktem obronnym, przechodziło przez ręce Longobardów, Franków, Republiki Weneckiej, Francuzów i Austriaków. Na przełomie V i VI w., kiedy to całym regionem władali właśnie Longobardowie, rozpoczęła się budowa usytuowanego nad brzegiem jeziora okazałego zamku Castello Scaligero (Castello Scaligieri di Malcesine), będącego obecnie najważniejszym zabytkiem miasta. Został on wzniesiony na stromych skałach wybrzeża. Jednak w XIII wieku przeszedł w ręce rodziny Della Scala i chociaż ich panowanie nie trwało długo (zakończyło się w roku 1387), zamek do dzisiejszego dnia nosi nazwę pochodzącą właśnie od ich nazwiska. W kolejnych wiekach warownia była sukcesywnie przebudowywana i powiększana – podczas zwiedzania odnajdziecie tu zarówno fragmenty średniowieczne (biała, kamienna wieża), jak i pochodzące z późniejszego okresu (solidne mury obronne z XIII wieku). Warto odwiedzić ten przepięknie położony zabytek, aby z wysokości jego murów podziwiać panoramę jeziora, wraz z przeciwległym stromym i  skalistym brzegiem. W 1442 roku odlany został zamkowy dzwon, który po dziś dzień jest używany. W czasach gdy miasto pozostawało pod rządami Austriaków, zamek pełnił funkcję garnizonu wojskowego. Po odzyskaniu okolicznych terenów przez Włochy budowla uznana została za zabytek narodowy. Obecnie w murach zamku mieści się muzeum historyczne. Jako ciekawostkę opowiada się, iż w 1786 roku przebywający w Malcesine Johann Wolfgang Goethe namalował szkic miejscowego zamku, za co został podejrzany o szpiegostwo na rzecz Austrii…

Monte Baldo (2218 metrów n.p.m.)

Z punktu widzenia turystycznego, jedną z największych atrakcji jest znajdująca się tutaj stacja kolejki linowej na szczyt Monte Baldo. To jedyna na świecie kolejka linowa, której wagonik w trakcie jazdy obraca się wokół własnej osi. Wjazd na szczyt Monte Baldo dzieli się na dwa etapy. Za pierwszym razem pokonujemy długość 1512 m i wznosimy się 463 m w stosunku do dolnej stacji kolejki. Wagonik przemieszcza się wówczas z Malcesine do San Michele. Kolejnym etapem jest wyjazd z San Michele na Monte Baldo. Długość drugiego odcinka to 2813 m, a różnica wysokości to aż 1187 m. To właśnie na drugim odcinku wagon powoli się obraca.  Wówczas pasażerowie mogą podziwiać zarówno górskie szczyty, jak i panoramę jeziora 🙂

Planując wyjazd na Monte Baldo dobrze pamiętać o kilku wskazówkach:

  • przed dolną stacją kolejki znajduje się parking samochodowy na około 200 miejsc, jednak w sezonie ta liczba okazuje się niedostateczna. Gdy nie ma wolnych miejsc trzeba szukać możliwości pozostawienia pojazdu przy ulicach w mieście;
  • jeśli mamy taką możliwość to na szczyt wyjedźmy w pogodnym, bezchmurnym dniu. W przeciwnym razie jest możliwość, że nie zobaczymy z góry panoramy jeziora;
  • warto ze sobą zabrać cieplejsze ubrania. Na szczycie Monte Baldo pogoda może być całkiem inna (chłodniejsza) niż by się to mogło wydawać będąc w Malcesine;
  • unikajmy wyjazdu na górę późnym popołudniem. Gdy zaczniemy spacer po szczycie możemy spóźnić się na ostatni wagonik na dół. Warto wcześniej sprawdzić godziny odjazdów kolejki;
  • w niektórych godzinach do wagonika można zabrać także rower (za dodatkową opłatą) lub psa (też za dopłatą) – wjazd kolejką na szczyt Monte Baldo z Malcesine (tam i z powrotem) kosztował 22 euro. W przypadku wyjazdu z rowerem cena wynosi 25 euro, ale jest to podróż w jedną stronę – zjeżdża się górskimi szlakami rowerowymi. Za 6 euro można kupić bilet dla psa.

Po wyjściu z górnej stacji kolejki na Monte Baldo można przespacerować się ścieżką górską (około 30-60 minut spaceru) do punktu widokowego, z którego widać północną część Jeziora Garda (m.in. Riva del Garda). Należy pamiętać, aby wrócić przed 18:00, gdy odjeżdża ostatni wagonik na dół. W przeciwnym wypadku zmuszeni bylibyśmy zejść z Monte Baldo pieszo. Godziny kursu wagoników mogą różnic się w zależności od sezonu, czy ruchu. Warto w dniu wyjazdu sprawdzić aktualny rozkład.

Do Malcesine zdecydowanie warto przyjechać, aby pospacerować po tutejszej starówce. Znajdziemy tu wszystko to, co we włoskich miastach najlepsze: wąskie uliczki, elegancko odrestaurowane kamienice, sklepiki, bary i restauracje, a dodatkowo bulwary spacerowe wzdłuż jeziora i urokliwy, niewielki port w centrum starego miasta.

Polecamy!

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *