Wakacyjna check-lista – czyli pakowanie z głową

Wakacje tuż tuż, pogoda piękna, słoneczna, sprzyja planowaniu wszelkiego rodzaju krótkich wypadów nad morze czy też w góry lub dłuższych wakacyjnych wyjazdów. Kto nie lubi choć na krótką chwilę zmienić otoczenia, zapomnieć o codziennych problemach, pracy, zresetować się.

Część z Was powie, że wyjazd z małym dzieckiem to żaden odpoczynek, lecz punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Ja akurat lubię spędzać czas z moim dzieckiem, i nie mam nic przeciwko podporządkowaniu planów pod najmłodszego członka rodziny. Oczywiście wiadomo, że planując wakacje muszę zrezygnować z wielogodzinnego zwiedzania znanych miejsc oraz nie mam co liczyć na długie wieczorne godziny spędzone przy lampce wina w jakiejś spokojnej restauracji, ale jeszcze na to przyjdzie czas. Teraz cieszę się wspólnym czasem spędzonym z moją małą rodzinką, nawet jeśli oznacza to kilka godzin na placu zabaw czy w basenowym brodziku. Ważne, że jest to czas bez zamartwiania się o pracę, pranie, porządki czy zakupy.

Wyjazdowe zmory

Podczas organizacji każdego wyjazdu dopadają mnie dwie zmory, które mnie przerażają. Podróż oraz pakowanie.

Podróż z dwulatkiem jest dla mnie nie lada wyzwaniem. Z jednej strony chciałabym, aby Młody się bardzo nie męczył, tak więc trzeba zaplanować albo mnóstwo postojów albo krótką trasę. Z drugiej strony chciałabym też na maksa wykorzystać wolny czas, i nie tracić go niepotrzebnie na podróż. Tu z pomocą przychodzą lokalizacje niedaleko miejsca zamieszkania, lub samolot. Niektórzy polecają podróżowanie w nocy, kiedy dziecko smacznie śpi, lecz dzień po takiej nocy należy do tych mniej relaksujących, szczególnie kiedy maluch ma mnóstwo sił a my jesteśmy wykończeni podróżą i nieprzespaną nocą. Chyba nie ma tu najlepszego rozwiązania, każdy musi wybrać to, co pasuje mu i jego rodzinie najbardziej.

Pakowanie natomiast to koszmar. Ilość rzeczy, które trzeba ze sobą zabrać na wakacje jest zawsze odwrotnie proporcjonalna do wolnego miejsca, jakie posiadam na bagaże. Upychanie kolanem kończy się zepsutymi zamkami w torbach i tym, że w drodze powrotnej nie jestem w stanie się sensownie spakować. Na szczęście część z tych problemów już jakiś czas temu rozwiązałam, dzieląc się z Wami poradami we wpisie.

Moja check-lista

Zdarza się jednak tak, że pakując się z dzieckiem u boku, na pewno o czymś zapomnimy, i później trzeba tracić czas na szukanie niezbędnej rzeczy na miejscu. Aby tego uniknąć przygotowałam jakich czas temu wakacyjną check-listę, z której z powodzeniem korzystam już kolejny raz. W zależności od rodzaju wyjazdu (wakacje, weekend u rodziny, zima, lato) listę nieco trzeba zmodyfikować, lecz w dużej mierze jest ciągle przydatna i pomaga pamiętać o najważniejszych rzeczach.

Wakacyjna-check-lista-1 Wakacyjna-check-lista-2

Wakacyjną check-listę możecie też ściągnąć w wersji PDF.

Czasem listy wszelkiego rodzaju wydają się śmieszne lub zbędne, lecz z doświadczenia wiem, że bez nich znaczną część ważnych rzeczy się zapomina. Polecam Wam stworzyć waszą własną listę niezbędnych rzeczy i zachować ją do kolejnego wyjazdu. Zapewniam, że kolejne pakowanie będzie o niebo łatwiejsze i szybsze.

Ja natomiast dzielnie walczę z moimi wyjazdowymi zmorami. Mam nadzieję, że niedługo uda mi się je w całości wyeliminować i każdy wyjazd już od samego początku będzie udany, bez zbędnych nerwów i stresów.

Udanej podróży!

E.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *