Zielona wyspa na wulkanie – czyli na wiosnę polecam Maderę!

Madera jest do prawdy miejscem niezwykłym i powalającym swą urodą. Ta niewielka, malownicza wyspa to szczyt wystającego ponad powierzchnię wody jednego z najwyższych wulkanów świata…  Położona na wodach Atlantyku, powstała ze skał i lawy wyplutych z podwodnego krateru. I to właśnie jemu zawdzięcza swój nietypowy wygląd. Jej krajobraz faluje jak wzburzone wody oceanu, na którym się znajduje – prawie zawsze jest mocno z góry albo bardzo pod górę 😉 Płasko jest tylko w centrum wyspy… i tylko przez chwilę. Niemal za każdym zakrętem trafia się tu na inny krajobraz.

Wyspa wiecznej wiosny

Wulkaniczne góry Madery sięgają ponad 1800 metrów i wyrastają niemal pionowo wprost  z wód oceanu. Pasma górskie rozdzielone są licznymi głębokimi i wąskimi dolinami, tworząc niesamowite krajobrazy i dostarczając niezapomnianych widoków. Gęste zielone lasy, ogromne kolorowe kwiaty, niezwykłe owoce, postrzępione góry i skaliste klify to prawdziwy raj dla piechurów i miłośników nieskażonej przyrody, którzy nie lubią ekstremalnych warunków i unikają wysokich temperatur. Bo rzeczywiście, wiosna trwa tu na okrągło 🙂 średnia temperatura w styczniu/lutym wynosi 18-20 st. C (!), zaś w lipcu/sierpniu – 22-25 st.

Wulkaniczne gleby w połączeniu z łagodnym klimatem stwarzają idealne warunku dla wegetacji bujnej roślinności. Dwie trzecie wyspy zajmują wpisane na listę UNESCO charakterystyczne Laurisilva, czyli  lasy wawrzynowe (niekiedy błędnie nazywane  lasami laurowymi), pośród których rozciągają się łany mchów i paproci skrywające w swoich objęciach gigantyczne rumianki, eukaliptusy, mimozy, geranium i rzadkie gatunki fiołków. Z pośród 760 gatunków roślin rosnących na wyspie, aż 143 to gatunki endemiczne, czyli nie występujące nigdzie indziej. W przydomowych ogródkach znajdziecie drzewka obsypane pomarańczami, figami, awokado oraz jadalnymi kasztanami, wzdłuż wybrzeży jak okiem sięgnąć ciągną się tarasy z bananowcami. Orchidee, kamelie, kalie, strelicje, storczyki czy anturium są na wyspie tak pospolite, że rosną na dziko w rowach i na śmietniskach (!), a od różowych i niebieskich kul hortensji mieni się w oczach. Zwierząt na Maderze jest zdecydowanie mniej, ale za to nawet z klifów można wypatrzeć przez lornetkę delfiny, a nawet wieloryby 🙂

Madera oferuje niewiele plaż (aczkolwiek jest to przede wszystkim raj dla piechurów i miłośników nieskażonej przyrody). Te ze złotym piaskiem zostały utworzone z piasków transportowanych na ten cel specjalnie z samej Sahary. Pozostałe są żwirowe, kamieniste lub betonowe z drabinkami umożliwiającymi zejście do oceanu.  Miłośnicy błogiego leżenia plackiem mogą jednak swojego raju  poszukać na niedalekiej wyspie Porto Santo, która – wraz z kilkoma wysepkami przybrzeżnymi oraz pustynnymi niezamieszkałymi wysepkami wchodzi w skład archipelagu Madery.

Maderyjska stolica – Funchal

To przepiękne, starodawne miasto wyspy położone jest na południowym jej wybrzeżu. Nazwa pochodzi od słowa koper 🙂 (po portugalsku funcho), który w znacznej ilości rośnie w tej okolicy. Funchal to główne i największe miasto na wyspie. Posiada port handlowy oraz rybacki i stanowi główny ośrodek administracyjny Regionu Autonomicznego Madery. Jest stolicą tej wyspy, a zamieszkuje ją ok 1/3 jej mieszkańców. To właśnie tutaj urodził się najsławniejszy piłkarz współczesnego futbolu – Cristiano Ronaldo 😉

 

Najbardziej charakterystyczną budowlą starego miasta jest Forteca św. Jana Chrzciciela (Fortaleza de São Tiago). Gdy w drugiej połowie XVI wieku wyspę zaatakowali piraci, władze miasta zdecydowały się wybudować system fortec oraz murów obronnych, wśród których znalazła się właśnie ta charakterystyczna twierdza. Żółte mury fortecy, które mieszą w sobie obecnie Muzeum Sztuki Współczesnej zdecydowanie dominują nad linią wybrzeża miasta.

Sztuka Otwartych Drzwi

Sztuka dominuje również na najstarszej ulicy wyspy – Rua de Santa Maria (ul. Santa Maria). Pierwsze budynki zostały wzniesione wzdłuż niej na początku XV wieku, a większość z nich (obecnych do dziś) stanowi odzwierciedlenie tradycyjnej architektury Madery i pomimo złego stanu, wciąż zachwyca kunsztownie wykonanymi balustradami, oknami o różnorakich kształtach oraz dachówkami o różnej ilości warstw, wskazującymi na status społeczny pierwszych mieszkańców kamienic. Początkowo Rua de Santa Maria zamieszkiwana była przede wszystkim przez ubogich rzemieślników, żyjących w skromnych parterowych konstrukcjach. Z biegiem czasu miasto zaczęło rozwijać się w kierunku zachodnim, gdzie osiedlali się bogaci kupcy handlujący cukrem. Największy rozwój dzielnicy przypadł na okres pomiędzy XVII a XVIII wiekiem. Niegdyś miejsce to należało do najbardziej zrujnowanych i niebezpiecznych. Wraz z dynamicznym rozwojem turystyki i zainteresowaniem tą najstarszą częścią stolicy wyspy, postanowiono wdrożyć w życie inicjatywę rewitalizacyjną, w efekcie której dzielnica ta stała się centrum kulturalnym Funchal. Z braku funduszy na odrestaurowanie w całości podupadających fasad domów, miasto rzuciło wyzwanie lokalnym grafikom i malarzom, zachęcając ich do dekorowania drzwi w historycznych budynków. Tak powstała idea Sztuki Otwartych Drzwi. Jej pomysłodawcą jest hiszpański artysta Jose Maria Montero, który w 2010 roku przedstawił tę koncepcję Radzie Miasta Funchal, będącej dziś jednym z głównych sponsorów inicjatywy.

Obecnie większość drzwi w okolicy otrzymało swoje drugie życie, a sam efekt przerósł oczekiwania: dekorowane według przeróżnych technik drzwi Santa Maria cieszą się olbrzymią popularnością zarówno wśród mieszkańców Funchal jak i turystów – to jedna z czołowych atrakcji miasta. Artystyczna ulica, odzyskawszy swój blask, dość szybko zapełniła się także niezliczoną ilością knajpek oraz wykwintnych restauracji, serwujących maderskie wina, ryby oraz najbardziej wyszukane owoce morza.

Mercado dos Lavradores

To kolejne wspaniałe miejsce na Maderze, które trzeba zobaczyć – farmerski bazar w samym sercu Funchal. Gmach Mercado dos Lavradores podzielony jest na trzy części – bazar rybny (można tu np znaleźć poćwiartowanego rekina), część owocowo-warzywną oraz dziedziniec kwiatowy. To zderzenie z żywymi kolorami i odurzającymi zapachami pięknych kwiatów, jak np.: rajskich ptaków, storczyków, róż, cattleyas i kamelii, które sprzedawane są przez rześkie kwiaciarki ubrane w kolorowe stroje regionalne oraz tropikalnych owoców, warzyw, przyprawi owoców morza.

To tylko część atrakcji, które koniecznie trzeba zobaczyć będąc na Maderze. Jeżeli będziecie mieli okazję zwiedzać wyspę to warto również zobaczyć słynne maderyjskie ogrody, których jest wręcz niezliczona ilość. W zasadzie sama Madera to praktycznie jeden wielki ogród 😉 Opisywanie każdego z osobna jest dość trudne, bo każdy z nas ma inną wrażliwość estetyczną i czym innym może się zachwycać, jednakże kwiaty, kwitnące drzewa i krzewy i egzotyczne, roślinne piękności – bezsprzecznie kochamy chyba wszyscy 🙂

Jeżeli macie dość ponurej aury za oknem, opuszcza Was energia i możecie wyrwać się z pracy na kilka dni to proponuję polecieć na tę cudowną, iście wiosenną wyspę…

Pozdrawiam

M.

Show Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *